» » album » Strona 697

Nowy album nowojorskiej grupy Blonde Redhead, zatytułowany "23", to kolejny - obok płyt TV On The Radio, Celebration, Beirut, Wolf & Cub czy Scotta Walkera - jasny punkt w ciekawie ostatnio ewoluującej ofercie muzycznej zasłużonej wytwórni 4AD. Delikatny, atmosferyczny dreampop emanujący z "23" to nie tylko znak, że wokalistka Kazu Makino (Japonka, a jakże) i jej partnerzy znaleźli w londyńskiej firmie przytulny dom, ale także, że łatwo nawiązali duchową więź z zamieszkującymi go duchami z lat 80.Momentem przełomowym w karierze Blonde Redhead był ich chronologicznie szósty, ale pierwszy nagrany dla 4AD album "Misery Is A Butterfly" (2004). Pierwotne, pieczołowicie doglądane przez Pete’a Shelleya (perkusistę Sonic Youth) avantrockowe inklinacje zespołu wprawdzie już zostały odrzucone na płycie "Melody Of Certain Damaged Lemons" z 2000 roku, jednak dopiero na "Butterly" w pełni ujawnił się niebywały dar Blonde Redhead do tworzenia atmosferycznego, melodyjnego kameralnego rocka. "23" idzie krok dalej, malując pastelowymi barwami senne pejzaże, w których dziewczęcy, rozpięty między melancholią a rozmarzeniem głos Kazu idealnie wtapia się w delikatne elektroniczne i gitarowe brzmienia i szmery, budujące przepastną niczym kosmos przestrzeń dźwiękową. Tak jak niegdyś Shelley, tak teraz ważną rolę w ewolucji zespołu odegrali Chris Cody (Yeah Yeah Yeahs, TV On The Radio) jako inżynier dźwięku oraz Alan Moulder (My Bloody Valentine, Killers) i Rich Costey (Franz Ferdinand, Bloc Party, Muse) jako mikserzy. W ciągu ponad 12 lat działalności Blonde Redhead odbyli długą, choć niespieszną stylistyczną podróż, która zdecydowała o ich przemianie w jeden z najbardziej oryginalnych i najsilniej oddziaływających na emocje słuchacza zespołów na współczesnej scenie rockowej. "23" pokazuje, że tę podróż - a może ucieczkę z avantrockowego nowojorskiego getta - warto było zaryzykować.


  • Wykonawca Blonde Redhead
  • Data premiery 2007-04-17
  • Nośnik CD
Więcej

Połączenie jazzu i rocka oraz rocka progresywnego zaczęło się stawać coraz popularniejsze na przełomie lat 60. i 70. XX wieku. Awangardą tego gatunku była formacja Colosseum, która zachwyciła recenzentów i fanów kapitalnym debiutem "Those Who Are About To Die We Salute You", zatytułowanym pozdrowieniem gladiatorów, kierowanym pod adresem cezara. Album po raz pierwszy ukazał się w 1969 roku.Płyta to dziś klasyk oraz pionierskie wydawnictwo dla nurtu fusion. Colosseum, któremu przewodzili wówczas założyciele, perkusista Jon Hiseman i saksofonista tenorowy Dick Heckstall-Smith, nagrała osiem niesamowitych kompozycji na album na przełomie 1968 i 1969 roku. Ich produkcją zajął się Gery Bron oraz basista Colosseum, Tony Reeves. Siedem z utworów było autorskich, jeden, "Backwater Blues", to cover Leadbelly'ego. Choć muzyka na płycie nie była łatwa, znalazła sporo nabywców. Na liście debiut Colosseum dotarł do wysokiego 15. miejsca.


  • Wykonawca Colosseum
  • Data premiery 2007-01-01
  • Nośnik CD
Więcej

Szósty studyjny album holenderskiej grupy grającej symfoniczny metal. Najnowszy album pokazuje zespół jako nowoczesny, ciężki i nie idący na żadne kompromisy. Zespół tworząc płytę postawił sobie za cel wspięcie się na wyższy poziom.


  • Wykonawca Epica
  • Data premiery 2014-05-05
  • Nośnik CD
Więcej

Ojciec chrzestny heavy metalu powraca w miażdżącym stylu z koncertowym wydawnictwem, które wydane zostało z okazji 20 rocznicy istnienia jego formacji! Wydawnictwo to dostępne będzie w formacie: podwójne DVD, podwójne CD oraz podwójne CD + DVD, a zawarto tutaj ponad 200 minut nagrań koncertowych, wywiady, ujęcia zza sceny i mnóstwo materiałów dodatkowych, słowem to jazda obowiązkowa nie tylko dla każdego fana Udo, ale też i dla każdego zwolennika heavy metalu!Udo Dirkschneider to prawdziwa ikona metalu. Od 1987 roku przewodzi on swojej grupie, U.D.O., która należy do absolutnej czołówki niemieckiej sceny muzycznej i niezmiennie zachwyca rewelacyjna formą, czego najlepszym przykładem jest ostatni, zesżłoroczny album "Mastercutor". Na krążku tym, Udo nie odrywając się od swoich korzeni w U.D.O oraz Accept zaskoczył wszystkich świeżością brzmienia i ożywieniem heavy metalowych kanonów energetycznymi thrash metalowymi wstawkami, sąsiadującymi z wręcz przebojowymi melodiami. Album szybko zyskał bardzo dobre recenzje i stawiany był w pierszym rzędzie z takimi klasycznymi pozycjami jak np. "Animal House", "Faceless World", "Timebomb", czy opus magnum zespołu "Mission No. X". Formacja ma na swoim koncie 11 studyjnych albumów, a już na 2009 rok zapowiadany jest kolejny, nowy krążek.


  • Wykonawca U.D.O.
  • Data premiery 2008-10-06
  • Nośnik DVD
Więcej