» » chodzi » Strona 8

Spośród zespołów, które przepustkę na drodze do sławy odebrały w Jarocinie, szczególne miejsce zajmuje Dżem. Raz - bo to z pewnością największe z jarocińskich odkryć. Dwa - bo właśnie Dżem był laureatem pierwszej edycji festiwalu, w 1980 roku. I wtedy tak naprawdę wszystko się zaczęło... I jeśli chodzi o festiwal, i jeśli chodzi o zespół.


  • Wykonawca Dżem
  • Data premiery 2003-09-27
  • Nośnik CD
Więcej

"More Or Less" Dana Mangana ukazał się 2 listopada nakładem City Slang. Dan Mangan sam opisuje ten album jako: "najbardziej osobisty w swoim dorobku. Mniej pedantyczny, bardziej bezpośredni i bez metafor".  " "More or Less" jest o narodzinach i w jakimś sensie o odrodzeniu." - mówi Mangan. "Chodzi o poczucie odłączenia się od popularnej tożsamości i przystosowanie się do nowej. Chodzi o wychowanie dzieci w burzliwym świecie. O pytania bez odpowiedzi, życzliwość, przyjaźń i strach." Kontynuuje.  Od momentu gdy miał dwadzieścia lat i grywał w każdym hałaśliwym barze, który pozwolił mu wziąć do ręki gitarę, Dan Mangan wydał cztery albumy, jeździł w niekończące się trasy, zdobywał nagrody, znalazł partnerkę, która tolerowała jego terminarz, ożenił się, a następnie urodziło mu się dziecko. I wtedy wszystko się zmieniło.  


  • Wykonawca Mangan Dan
  • Data premiery 2018-11-16
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Bastille nareszcie zdradzają szczegóły długo oczekiwanego drugiego albumu „Wild World”. Wydawnictwo zwiastuje nowy singiel „Good Grief”, utrzymany w dobrze znanym, wyjątkowym stylu Bastille – jest euforyczny i melancholijny jednocześnie. W nagraniu wykorzystano sample z kultowego filmu „Weird Science” z Kelly Le Brock. Surrealistyczne video do „Good Grief” w zaledwie 48 godzin zanotowało ponad pół miliona odtworzeń!Album intryguje już samą okładką, na której widnieje filmowe wręcz zdjęcie dwóch mężczyzn na krawędzi olbrzymiego wieżowca. Dlaczego tam trafili? Co się potem wydarzy? „Nie chodzi o to jak się tam dostali ani jak zejdą na dół. Chodzi o wspólne przeżywanie tej chwili – dwójka przyjaciół znajdujących się w danym ułamku sekundy w tej przestrzeni, dwójka ludzi umieszczonych w kontekście wielkiej metropolii” – wyjaśnia Dan Smith.Album powstawał w tym samym maleńkim studio w piwnicy w południowym Londynie, gdzie została nagrana debiutancka, multi platynowa już płyta „Bad Blood”. „Nasz pierwszy album był o dorastaniu. Drugi jest o próbie zrozumienia otaczającego nas świata. Chcieliśmy, że był trochę dezorientujący – introwertyczny i ekstrawertyczny, jasny i mroczny” - mówi o „Wild World” Dan Smith wokalista i kompozytor materiału Bastille. Za produkcję materiału osobiście odpowiada Dan Smith wraz z piątym członkiem zespołu – Markiem Crew. Na płytę trafiło 14 utworów, które opowiadają o kondycji współczesnego człowieka i trudnych życiowych relacjach. „Świat może się wydawać popieprzonym miejscem. Ale ludzie, ludzie bywają wspaniali” – wyznaje Dan Smith. Muzycznie „Wild World” kontynuuje bogato aranżowany, mocno inspirowany filmem styl jaki znamy z „Bad Blood”, ale równocześnie przenosi też brzmienie Bastille w nowe, nieeksplorowane do tej pory rejony.„Wild World” to zdecydowanie Bastille w swoim najlepszym i najodważniejszym wydaniu!


  • Wykonawca Bastille
  • Data premiery 2016-09-09
  • Nośnik CD
Więcej

Pochodzące z angielskiego Leeds alternatywno-rockowe trio Dinosaur Pile-Up przedstawia czwarty studyjny album o tytule "Celebrity Mansions". Czego można spodziewać się po wydawnictwie? Sądząc po pierwszym singlowym utworze "Thrash Metal Cassette" to smakowita porcja niezależnego, gitarowego rocka. Singiel został napisany przez wokalistę i gitarzystę Matta Biglanda, perkusistę Mike'a Sheilsa i basistę Jima Cratchleya. Grunge'owe riffy i zaraźliwe melodie to dwa znaki szczególne płyty "Celebrity Mansions". Drugim singlem promującym album jest utwór "Back Foot", Warto również zwrócić uwagę na opatrzoną potężnymi chórkami kompozycję "Pouring Gasoline" i "Round The Bend", a także wyciskający łzy "Long Way Down". Skąd pomysł na tytuł płyty? Jak tłumaczy wokalista i gitarzysta Matt: "Tytuł albumu Odnosi się do czasu, gdy byliśmy na trasie i zastanawialiśmy się, czy to, co robimy, nie jest marnowaniem sobie życia i czy nie warto byłoby zrobić sobie przerwy. Myślałem o tych, których nazywa się influencerami na Instagramie. Gwiazdy popu, zarabiające pieniądze na swojej atrakcyjności. Ludzi, którzy pozornie nie mają niczego do powiedzenia. Pomyślałem sobie wtedy, że jednak w życiu chodzi o coś więcej, że ludzie na pewno chcą czegoś więcej. Chcą czegoś wartościowego. Nam chodzi o muzykę. Ona ma znaczenie".     Tracklista:                     1. Thrash Metal Cassette 2. Back Foot 3. Stupid Heavy Metal Broken Hearted Loser Punk 4. Celebrity Mansions 5. Round The Bend 6. Pouring Gasoline 7. Black Limousine 8. K West 9. Professional Freak 10. Long Way Down  


  • Wykonawca Dinosaur Pile-Up
  • Data premiery 2019-06-21
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Debiutancki album tria Zimpel, Zemler oraz Dys to trzy potężne kompozycje, które zostały podzielone na siedem indeksów – jedynka na dwa, natomiast trójka na cztery segmenty. To tak gwoli wyjaśnienia, bowiem nieczęsto mamy do czynienia z podobnymi sytuacjami. W każdym razie debiut formacji zaliczam jak najbardziej na plus, gdyż serwowany przez LAM minimalistyczny noise-kraut-jazz non stop uwodzi, czaruje, często hipnotyzuje, natomiast przenikliwe wyładowania zimplowego saksofonu nierzadko działają na mnie niczym uderzenia obuchem w tył głowy. Pozostaję jednak nienasycony, gdyż wydaje mi się, że można było wycisnąć z tego jeszcze więcej. A może po prostu chodzi o kompozycyjną wyrazistość? Nie narzekam jednak zbyt mocno, bo "LAM 2" jest lepsze niż cokolwiek na trzynastce "Supersilent", a to niemałe osiągnięcie. Spuentuję to wszystko w koherentny sposób: udana próba! Jacek Marczuk - Porcys Tracklista: 1. LAM 1 (Part One)   2. LAM 1 (Part Two)   3. LAM 2   4. LAM 3 (Part One)   5. LAM 3 (Part Two)   6. LAM 3 (Part Three)   7. LAM 3 (Part Four) 


  • Wykonawca Lam
  • Data premiery 2018-01-08
  • Nośnik CD
Więcej

Spośród zespołów, które przepustkę na drodze do sławy odebrały w Jarocinie, szczególne miejsce zajmuje Dżem. Raz - bo to z pewnością największe z jarocińskich odkryć. Dwa - bo właśnie Dżem był laureatem pierwszej edycji festiwalu, w 1980 roku. I wtedy tak naprawdę wszystko się zaczęło... I jeśli chodzi o festiwal, i jeśli chodzi o zespół. Łatwo precyzyjnie wskazać moment, kiedy Dżem poznała Polska, znacznie trudniej powiedzieć, kiedy grupa powstała. Można z tego tytułu wymienić rok 1973 - kiedy pianista Paweł Berger, basista Beno Otręba, gitarzysta Adam Otręba i wokalista Ryszard Riedel zaczynali na Śląsku pierwsze wspólne próby. Ale równie dobrze za początek może uchodzić rok 1979 - kiedy muzycy, już z drugim gitarzystą Jerzym Styczyńskim, zaczęli odwracać proporcje między graniem standardów a utworów własnych, odwracać oczywiście na korzyść tych drugich. A następna wchodząca w rachubę data to właśnie "jarocińskie" 1980... W każdym razie Riedel i spółka od początku płynnie poruszali się między rockiem, bluesem, reggae i paroma sąsiednimi gatunkami (country, boogie, funky). I od początku stanowili główną atrakcję nie tylko Jarocina, bo również innych festiwali - np. Rawy Blues, Rocka Na Wyspie we Wrocławiu, Muzycznego Campingu w Brodnicy. No i od początku uwielbieniu fanów - zwłaszcza z kręgu hippisowskiego - towarzyszyła zagadkowa niechęć do Dżemu sterników naszego show-biznesu. Wprawdzie pierwszy singel (dziś już legendarny Paw / Whisky) przyszedł szybko, jednak pierwszy longplay nie chciał przyjść aż do roku 1985! Ale wtedy już ruszyło. Przy takiej klasie artystów, przy takich przebojach (których silną reprezentację udało się wystawić na naszej płycie), przy takim uwielbieniu fanów (z kręgów stopniowo coraz szerszych niźli tylko hippisowskie) - musiało ruszyć. Ruszyło do tego stopnia, że w roku 1989 Dżem zaczął organizować swój własny festiwal w wielkim Spodku w Katowicach. Grupa występowała zresztą nie tylko w Polsce, bo również w Niemczech, Jugosławii, Szwajcarii i nawet Kazachstanie. I grała nie tylko z Riedlem, bo jeszcze - w okresach niedyspozycji tego artysty - z Tadeuszem Nalepą czy Martyną Jakubowicz. Trzon Dżemu cały czas tworzyli wymienieni na początku muzycy, a zmieniały się tylko osoby zasiadające za perkusją. Dopiero przyjście w roku 1992 Zbigniewa Szczerbińskiego wprowadziło stabilizację i na tej pozycji. Jednak dwa lata później - kiedy Ryszard Riedel ostatecznie przegrał prowadzony od dawna bój z narkotykowym nałogiem - zaczęli zmieniać się ci, którzy stawali przed mikrofonem. Najpierw nastąpił okres Jacka Dewódzkiego. Wobec wielkiej legendy poprzednika miał być skazany na pożarcie, tymczasem... Chrzest przeszedł w Spodku podczas Listu do R. zaadresowanego do zmarłego pierwszego wokalisty (dopisali się m.in. Niemen, Waglewski, Prońko, Kowalska). A potem to z Dewódzkim Dżem poprzedzał w Chorzowie Rolling Stonesów (98), dał cykl koncertów z orkiestrą i chórem (też 98), pojechał do USA (99), no i zadebiutował - lepiej późno niż wcale - na festiwalu w Opolu (2000). Od roku 2001 śpiewa w zespole Maciej Balcar. Przez tyle lat Dżem osiągnął bardzo wiele. Ma status grupy kultowej i ogromny szacunek fanów, ma sporo płyt i jeszcze więcej przebojów, ma książkę i film na swój temat. No a teraz ma także składankę z przebojami. Pierwszą w dorobku!


  • Wykonawca Dżem
  • Data premiery 2003-09-27
  • Nośnik CD
Więcej

Po wydanej w 2014 roku płycie "After The End", grupa powróciła do rdzenia, który tworzą Carson Cox (śpiew, elektronika), Dave Vassalotti (gitary, elektronika) i Pat Brady (bas). Trio wybrało się do włoskiego miasta Rosa, na swoją pierwszą sesję w studiu nagrań. Jej owocem jest album "A Corpse Wired For Sound", na który trafiło dziewięć utworów częściowo nagranych w warunkach studyjnych, a częściowo w domowych, w Tampie oraz nowych miejscach Coxa w Nowym Jorku i Berlinie. Metaliczny tytuł albumu zainspirowało opowiadanie JG Ballarda. Tytuł ten podsumowuje obecny stan umysłu w jakim znajdują się muzycy. "Na potrzeby płyty "After The End" odrodziliśmy się jako zespół rockowy" - mówi Vassalotti. "A potem umarliśmy. To nie mogło trwać wiecznie." Zaś Cox dodaje: "chodzi o prawdę o dorastaniu. Nie możesz zabrać swoich przyjaciół czy kochanków ze sobą. Chodzi o znalezienie spokoju w tej samotności".


  • Wykonawca Merchandise
  • Data premiery 2016-09-23
  • Nośnik CD
Więcej

Liderem zespołu jest młody, niezwykle uzdolniony kontrabasita - Paweł Wszołek, który tak napisał o swoim najnowszym projekcie: "Płyta Faith jest dla mnie bardzo osobista. W większości zawiera utwory, które opowiadają o mojej wierze i poznawaniu Boga, szczególnie jako Ojca. Stąd tytuły takie jak Powrót syna, Ojciec Niebieski, czy Dar Wiary. Zaprosiłem do współtworzenia tej płyty muzyków, którzy towarzyszą mi od lat. Trzon tworzy kwartet z którym nagrałem pierwszą płytę Choice: Łukasz Kokoszko, Sebastian Zawadzki i Szymon Madej. Na nagranie płyty Faith zaprosiłem także znakomitego saksofonistę Mateusza Śliwę. Wierzę, że w muzyce chodzi o coś więcej niż bardzo dobrze zagrane przez grupę muzyków różne wysokości dźwięków i to pragnąłem zawrzeć na płycie. Mam nadzieję, że to ‚więcej’ będzie odczuwalne i że będzie poruszało serca słuchających". Skład:Mateusz Śliwa - saksofon tenorowyŁukasz Kokoszko - gitaraSebastian Zawadzki - fortepianPaweł Wszołek - kontrabasSzymon Madej - perkusja


  • Wykonawca Paweł Wszołek Quintet
  • Data premiery 2016-09-23
  • Nośnik CD
Więcej

Tak genialny, jak ich poprzedni album „Enter” - na „Ritual” wyprzedzili samych siebie i stworzyli bestię o pięknie i mocy, pięknie nagraną i wyprodukowaną zaledwie w dwa dni w studio. Improwizacje, spontaniczne rogi, szaleństwo na klawiaturze, abstrakcyjna elektronika, chaos na gitarze i te wspaniałe podwójne głosy Mariam Wallentin i Sofii Jernberg. Chodzi o tajemnice i rytuały - w muzyce i życiu. Podwójny, czarny wosk w gatefoldzie. Tracklista: 1. Ritual, Part 1 2. Ritual, Part 2 3. Ritual, Part 3 4. Ritual, Part 4 5. Ritual, Part 5    


  • Wykonawca Fire! Orchestra
  • Data premiery 2019-01-03
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Symfonicznie, rockowo, ale też dubstepowo i synthpopowo. Tak jest na piątym studyjnym albumie znakomitego brytyjskiego tria Muse. Płyta bez wątpienia będzie jednym z najważniejszych i najczęściej komentowanych muzycznych wydarzeń 2012 roku! Matt Bellamy, Dominic Howard i Chris Chris Wolstenholme zaczęli nagrywać piosenki na następcę doskonałego, multiplatynowego albumu "The Resistance" jesienią 2011 roku. Materiał powstał w trakcie kilku sesji nagraniowych, które zorganizowano w paru studiach nagraniowych w Kalifornii. Brytyjczycy tym razem postanowili zaskoczyć. Obok piosenek typowych dla Muse, rockowych i epickich w stylu Queen i Led Zeppelin, ale też trochę zalatujących U2 i Davidem Bowie z lat 70., napisali numery, w których słychać inspiracje dubstepem à la Skrillex oraz synthpopem. Jest też kompozycja wyjątkowa, "Follow Me", którą Matt Bellamy napisał po urodzeniu swego synka Binghama. Muzyk wykorzystał w piosence bicie serca Binghama, które zostało zarejestrowane na krótko przed narodzinami dziecka, które nastąpiły 9 lipca 2011 roku. W produkcji tego kawałka wspomógł Muse brytyjski duet Nero, poruszający się pomiędzy dubstepem, electro i house'em. Kolejne dwa szczególne utwory z "The 2nd Law" napisał basista Chris Wolstenholme. Chodzi o "Save Me" oraz "Liquid State", w których opowiada o swojej walce z uzależnieniem od alkoholu. Jako pierwsza album promowała kompozycja "Surival" - główną piosenka Igrzysk Olimpijskich w Londynie. W dalszej kolejności pojawiły się "Unsustainable", a jako trzecia "Madness". Warto też wspomnieć, że Muse skorzystali z usług Davida Campbella, znakomitego kompozytora, który wcześniej pracował choćby z Metallicą, Kiss, Linkin Park i Bon Jovi, a prywatnie jest ojcem Becka. Limitowany, ekskluzywny box zawierający płytę CD, DVD, 2 płyty vinylowe, dodatki.


  • Wykonawca Muse
  • Data premiery 2012-10-01
  • Nośnik Płyta Analogowa+CD
Więcej