» » muzyki » Strona 153

Tworząc kompilacje THE BEST SMOOTH JAZZ... EVER! staraliśmy się połączyć ambitne smooth, acid i new jazzowe utwory z soulem, blusem. Jednak najważniejsze było to, aby stworzyć album, bez którego zabawa i relax nie jest możliwy. I to na tak wysokim poziomie. Teraz pragniemy przedstawić Państwu dorobek światowego dziedzictwa jakim jest muzyka klasyczna. Towarzyszy nam od zawsze. Jest inspiracją dla światowych sław muzyki, słyszymy ją w wielkich produkcjach holywoodzkich oraz podczas wielkich wydarzeń kulturalnych i nie tylko. THE BEST CLASSICS …EVER! to płyta, która w pigułce prezentuje wybitne dzieła mistrzów. Wielkie głosy, wielcy kompozytorzy, wirtuozi naszych czasów. To wszystko na 4 płytach CD. (EMI Music Poland)Laureat Plebiscytu As EMPiKu 2006.


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2005-11-18
  • Nośnik CD

Jarvis Cocker - były frontman słynnej britpopowej grupy Pulp oraz Chilly Gonzales - kanadyjski pianista/raper/producent/kompozytor - zwarli szyki, aby wspólnie stworzyć coś wyjątkowego.Room 29 to w swoim założeniu przedstawienie teatralne o legendarnym pokoju nr 29 hollywoodzkiego Hotelu Chateau Marmont.Cocker napisał do niego tekst podczas pobytu w tym pokoju. Jego inspiracją stała się jedna z najbardziej nietypowych części wystroju – maleńkie pianino, niemy świadek wszystkich dramatycznych scen, które działy się tam na przestrzeni lat. „Historie związane z Chateau są owiane legendą. Każdy, kto choć trochę interesuje się rock and rollem, czy też jakąkolwiek inną dziedziną show-biznesu, słyszał z pewnością niejedną z nich. James Dean wyskakujący z okna podczas przesłuchań do ‘Buntownika bez powodu’; Judy Garland śpiewająca przy wielkim fortepianie w lobby; John Belushi z Blues Brothers, który przedawkował narkotyki i zmarł w bungalowie numer 3, członkowie Led Zeppelin, rozjeżdżający hotelowe lobby swoimi harleyami; Jim Morisson zwisający z okna... Producent Rick Rubin mieszkał tu przez dziewięć miesięcy po przeprowadzce z Nowego Jorku. John Frusciante stoczył się w piekło narkotykowego uzależnienia, które niemal odebrało mu życie. Lindsay Lohan znalazła schronienie podczas afery związanej z jej aresztowaniem za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Wreszcie Heath Ledger, który imprezował tu zaledwie tydzień przed swoją tragiczną śmiercią… Uff…” - The GuardianRoom 29 to studyjne nagranie muzyki do spektaklu teatralnego. Składa się z chwytliwych melodii, słowa mówionego oraz fortepianowych interludiów. Autorem muzyki jest Chilly Gonzales, słowa napisał zaś Jarvis Cocker.


  • Wykonawca Gonzales Chilly , Cocker Jarvis
  • Data premiery 2017-03-17
  • Nośnik CD
Więcej

Kevin Drew jest frontmanem Broken Social Scene, artystą działającym solowo, a także współwłaścicielem niezależnego wydawnictwa Arts & Crafts. Jego solowy debiut, album „Spirit If...” z 2007 roku, został pokochany dzięki pozytywnym rytmom i eksperymentalnym popowym piosenkom, które idealnie trafiały w gust sympatyków indie rockowej muzyki Broken Social Scene. Jego kolejna solowa płyta, „Darlings”, przynosi bardziej dojrzałą popową wrażliwość, której towarzyszą zarówno poważne, jak i zabawne teksty, przyciągające uwagę, tak jak promujący album utwór „Good Sex”. Wedle tradycji wytyczonej przez twórczość post-Velvet Undergroundowej muzyki Lou Reeda czy pogenesisowskiej muzyki Petera Gabriela, „Darlings” jest przełomową, osobistą deklaracją prawdziwego artysty. „Ta płyta jest świętem pamięci” – mówi Drew. „Jest o powstaniu i upadku miłości i seksu w moim własnym życiu i w dzisiejszym społeczeństwie”.


  • Wykonawca Drew Kevin
  • Data premiery 2014-06-09
  • Nośnik CD
Więcej

Na estradzie zadebiutował w wieku 11 lat, grając koncert fortepianowy Mozarta wraz z Chicago Symphony Orchestra. Jako jazzman dał się poznać dopiero w latach 60., kiedy przeprowadzał się do Nowego Jorku i nawiązał współpracę z Blue Note Records. W 1963 r. zrealizował swój debiutancki album "Takin' Off" w którego nagrywaniu udział wzięli m.in. Dexter Gordon i Freddie Hubbard. Płyta prezentowała zdolnego pianistę, ale także ciekawego kompozytora. Standardami stały się m.in. utwory "Watermelon Man", "The Maze", "Blind Man". Interesujące były też kolejne albumy, "My Point of View" oraz "Succotash". Hancock znalazł się na początku lat 60. w centrum zainteresowania nowojorskiej elity jazzowej i chętnie był zapraszany do udziału w koncertach i nagraniach przez muzyków tej klasy do Sam Rivers, Wayne Shorter, Bobby Hutcherson. Z innymi muzykami (np. Tonym Williamsem, Ronem Carterem, Freddiem Hubbardem) realizował albumy firmowane własnym nazwiskiem (np. "Maiden Voyage", "Empyrean Isles"). W 1963 r. pianistą zainteresował się Miles Davis, który organizował swój legendarny już dzisiaj kwintet. W składzie grupy, która w połowie lat sześćdziesiątych wywarła znaczny wpływ na muzykę jazzową, znaleźli się: Wayne Shorter, Ron Carter, Tony Williams i Herbie Hancock. Wkrótce okazało się, że Miles potrzebował nie tylko doskonałych muzyków, którzy by perfekcyjnie zrealizowali jego pomysły, lecz także oczekiwał od poszczególnych jazzmanów własnej inwencji. To właśnie w zespole Davisa pianista (wraz z basistą Ronem Carterem i perkusistą Tonym Williamsem) stworzyli muzycznie nową kategorię dla jazzowej, nowoczesnej sekcji rytmicznej. To także dla zespołu Davisa Hancock skomponował (dzisiaj wielkie standardy jazzu) "Maiden Voyage", "Dolphin Dance", "Cantaloupe Islands", "The Sorcerer", "Speak Like A Child", "Madness" czy "Riot". W grupie Milesa Davisa muzyk po raz pierwszy zainteresował się fortepianem elektrycznym. Jedną z prób był jazzrockowy album "In A Silent Way", w którym fascynacje elektroniką stanowiły ciekawy, ale nie w pełni rozwinięty eksperyment. Hancock brał udział w licznych sesjach dla Blue Note Records, ale coraz wyraźniej interesował się własną muzyką. W 1968 r. opuścił kwartet Milesa Davisa, by założyć własną grupę (z saksofonistą Joem Hendersonem) i wydać album o jazzowym i rhythmandbluesowyrn brzmieniu ("Fat Albert Rotunda"). Eksperymenty elektroniczne tak pochłaniają Hancocka, że decyduje się na konsekwentne wprowadzanie nowego brzmienia do swojej muzyki. Aby zrealizować własne koncepcje, pianista założył w 1968 r. własny sekstet. Wykonywanie własnego materiału w gronie muzyków takich, jak Julian Priester, Buster Williams i Eddie Henderson, sprawiło, że zespół ten wnet zyskał uznanie i popularność w rodzącym się wtedy jazz rocku i fusion. Od 1969 r. Hancock używał elektrycznego fortepianu oraz innych elektronicznych instrumentów klawiszowych, w tym syntezatorów. W 1973 r. trudności finansowe sprawiły, że okroił swój zespół do kwartetu, z Bennie Maupinem jako solistą (grał on już wcześniej w sekstecie). Zespół ten nadal wykonywał muzykę fusion, tym razem jednak mocniej nakierowaną na funky. Pierwsza nagrana przez Hancocka z kwartetem płyta "Headhunters", lansująca elektroniczną i przebojową muzykę, została doskonale przyjęta przez publiczność i krytyków. Kiedy album ukazał się w 1973 r., jazzowy świat zastanawiał się, czy styl, jaki prezentowała, zdominuje twórczość wybitnego jazzmana. Pierwszy zachwyt Hancocka elektroniką przyniósł nagranie "Mwandishi" i był konsekwencją mody fusion, którą proponował album Milesa Davisa "Bitches Brew". Na liczne zarzuty oraz pytania o sens takiej muzyki Hancock odpowiadał wtedy: "Ciężej pracuje mi się z jazzmanami, którzy chcą grać funk, niż z muzykami funky, którzy chcą grać jazz". Album "Grossings" był jeszcze nieśmiałą próba, ale kolejne płyty ("Mwandishi", "Sextant", a zwłaszcza "Headhunters") stanowiły już manifestację nowej konwencji i jazzfunkowej mody. Po komercyjnym sukcesie "Headhunters" oraz nagraniu przebojowego "Watermelon Maxi" Hancock znalazł się w centrum zainteresowania środowisk pozajazzowych. Nagrany wspólnie z Donaldem Byrdem album "Black Byrd" spowodował także, że jazzman przyjmowany był jako gwiazda muzyki elektronicznej. Z kolei po skomponowaniu muzyki filmowej (np. "Blow-Up", "Fat Albert Rotunda", "Death Wish") Hancock wyrósł na idola muzyki pop. W końcu 1976 r., zmęczony swym funkowym wcieleniem i statusem jazzoworockowej gwiazdy, artysta decyduje się wrócić do swych jazzowych zainteresowań. Zakłada zespół VSOP (Very Special Onetime Performance), w którego skład wchodzą muzycy słynnego kwintetu Milesa Davisa. Samego Davisa zastąpił Freddie Hubbard, co nie zmieniło konwencji przyjętej przez Hancocka i VSOP (na początku lat 90. Hancock powróci do tej koncepcji w ramach kwintetu Tribute To Miles, tym razem z trębaczem Wallace'em Roneyem). Entuzjastycznie przyjmowane koncerty utwierdziły Hancocka w przekonaniu, że akustyczny jazz ma wielu wiernych fanów, którzy nie poddali się przemijającej modzie fusion. W 1978 r. Hancock zorganizował zespół VSOP 2 (z Wyntonem i Brandfordem Marsalisami) oraz rozpoczął cykl recitali w duecie z pianistą Chickiem Coreą. Przedsięwzięcia te okazały się wielkim sukcesem, a artyście przyznano w końcu lat 70. liczne i prestiżowe nagrody. Hancock zawsze był twórcą eksperymentującym. Nie oparł się także modzie popjazzowej, a jego nagrania trafiły nawet na listy bestsellerów rocka (np. albumy "Mr. Hands" i "Rock It"). Nie przeszkadzało to artyście rozwijać zainteresowań nowoczesnym jazzem. Entuzjastycznie przyjmowano jego kolejny kwartet (Hancock, Marsalis, Carter, Williams), a wielkim sukcesem okazała się także muzyka jazzowa do filmu "Round Midnight", kwintet Tribute To Miles, eksperymenty w ramach modnego hip-hop jazzu oraz powrót do akustycznego jazzu (np. w ramach duetu z Wayne'em Shorterem) i jazzowych przebojów formacji The New Standards.


  • Wykonawca Hancock Herbie
  • Data premiery 2010-07-01
  • Nośnik CD
Więcej

Adaptacja sagi Stephena Kinga. Powojenny świat zaludniony przez mutanty, demony i wampiry przemierza Roland, ostatni żyjący członek bractwa rycerskiego zwanego Rewolwerowcami. Poszukuje on tajemniczej Mrocznej Wieży - mistycznego miejsca, znajdującego się w centrum wszystkich światów, gdzie być może uda mu się rozwiązać zagadkę czasu i przestrzeni. Podczas swojej długiej wędrówki spotka wielu przyjaciół i wrogów, a zaślepiony chęcią osiągnięcia celu, poświęci dla niego wszystko, nawet życie swoich towarzyszy. Muzykę do tego obrazu stworzył urodzony w 1968 roku Tom Holkenborg, (znany jako Junkie XL), holenderski kompozytor, multiinstrumentalista i producent muzyczny. Autor lub współautor muzyki do wielu filmów m.in.: "Mroczny Rycerz powstaje", "Kung – Fu Panda 2", "300: Rise of an Empire", "Madagaskar 3", "Niezgodna" i wielu innych. Gra na klawiszach, gitarze, skrzypcach, perkusji i gitarze basowej. Jest również autorem oprawy muzycznej do gier komputerowych, takich jak: The Matrix: Path of Neo, Destroy All Humans!, The Sims 2: Nightlife, The Sims 3, Need for Speed: Underground, Need for Speed: Carbon, FIFA 08, FIFA Street 3.


  • Wykonawca Junkie XL
  • Data premiery 2017-08-11
  • Nośnik CD

Znane i lubiane melodie z kultowych filmów polskiej kinematografii w swingowym brzmieniu. Szczeciński zespół Cafe Jazz Trio w kameralnym składzie gra standardy muzyki jazzowej od lat 30. do 60. oraz motywy muzyki filmowej w jazzowych aranżacjach. Tracklista: 1. Nie Lubię Poniedziałku 2. Szpieg W Masce 3. Małżeństwo Z Rozsądku 4. Stawka Większa Niż Życie 5. Jak Rozpętałem II Wojnę Światową 6. Poszukiwany, Poszukiwana 7. Piętro Wyżej 8. Vabank 9. 07 Zgłoś Się 10. Kariera Nikodema Dyzmy 11. Alternatywy 4 12. Podróż Za Jeden Uśmiech 13. 40 Lat Minęło 14. W Starym Kinie  


  • Wykonawca Cafe Jazz Trio
  • Data premiery 2020-07-07
  • Nośnik CD

Dedykowana iberyjskiej scenie muzyki improwizowanej seria wydawnicza Multikulti Project - Spontaneous Music Tribune konsekwentnie się rozrasta. Jedenasta jej część to płyta „Venusik”, a sygnują ją niezwykle znaczący dla europejskiej sceny muzyki improwizowanej muzycy: Axel Dörner (trąbka, elektronika), Agustí Fernández (fortepian) i Ramon Prats (perkusja, instrumenty perkusyjne). Trio zaprasza nas na intrygującą podróż do świata muzyki eksplorującej niezbadane jeszcze pokłady dźwięków, jakie dostarczyć mogą instrumenty akustyczne, delikatnie wspierane elektroniką.  Muzyka ta w wyobraźni hiszpańskiego dziennikarza Carlosa Péreza Cruza (elclubdejazz.com) stworzyła takie oto skojarzenia: „Jest to (....) muzyka przyczajonej bestii, ukrytej w lasach deszczowych Amazonii i dźwięczących w nim odgłosów i perkusyjnych biczy, które wiją gałęzie drzew; jest to echo ceremonii rozbrzmiewającej plemiennymi bębnami, które są zarówno niepokojące, jak i pociągające; to głęboki pogłos ogromnego fortepianu, który przesuwa podłoże; to dalekie wołanie wolności; dzień i noc, pocieszenie i niepokój, to jesienna dojrzałość, która odradza się z nowymi sokami improwizowanej wiosny”. „Premiera płyty „Venusik” zbiega się w czasie z przyznaniem Axelowi Dörnerowi prestiżowej, niemieckiej nagrody „Jazzpreis Berlin 2019”. W uzasadnieniu czytamy m.in. iż „Dörner stworzył zupełnie nowe przestrzenie dźwiękowe, poprzez celowe odejście od tradycyjnych sposobów grania. Zajmuje szczególne miejsce na międzynarodowej scenie jazzowej i jest ważnym punktem odniesienia dla muzyków spoza Niemiec”. Nagrodę przyznaje RBB Kulturradio wraz z Senackim Departamentem Kultury i Europy. Serdecznie gratulujemy”. Wydawca Muzycy: Axel Dorner: trumpet and electronics Agusti Fernandez: piano Ramon Prats: drums and percussion  


  • Wykonawca Dorner Axel , Fernandez Agusti , Prats Ramon
  • Data premiery 2018-11-09
  • Nośnik CD
Więcej

O jej albumie poprzednim „Memories Of Days Gone By” Marek Niedźwiecki napisał „Nagrany w 2011 roku, a brzmi jak sprzed lat. Cudownie … Tyle jest muzyki, której nigdy nie usłyszymy. Jak dobrze, że istnieją przypadki …”.Najnowsza płyta, pieczołowicie nagrana przez Paula Croketta, zachwyci tych, którzy nade wszystko cenią sobie muzykę senną, rozmarzoną i niespieszną, w „When We Were Gentle” rozkochają się nie mniej, niż choćby w płytach Portishead, Flunk czy Mazzy Star.Jej nowy album, tak jak poprzedni, wyprodukował John Parish (także gra na płycie), znany głównie ze współpracy z P.J.Harvey, ale także Tracy Chapman i Rokią Traore. Warto przypomnieć, że Kira wielokrotnie towarzyszyła Tricky'emu, legendzie trip-hopu na koncertach.Muzykom występującym na płycie raczej nie w głowie technikalia, mamy tutaj do czynienia z muzyką graną nie dla wirtuozerii, nie znajdziemy tu sztuczek studyjnych, za to prawdziwe emocje w najczystszej postaci. Do tego ujęte one zostały w formę naprawdę dobrych piosenek, autorstwa wokalistki i jej męża Nicolaia Munch-Hansena. Niespieszne, eleganckie, a jednocześnie pełne cudownej dezynwoltury.Magiczne, wręcz hipnotyzujące koncerty Kiry cieszą się dużą popularnością na świecie, przyciągają fanów jazzu jak i muzyki alternatywnej, niezależnej. Można się było o tym przekonać rok temu podczas jej pierwszego pobytu w Polsce, kiedy to występowała w Poznaniu, Krakowie i w Warszawie w PR. 3 Polskiego Radia.Muzycy:Kira Skov - vocal Nicolai Munch-Hansen - bass, electric bass, percussion, electric guitar Oliver Hoiness - electric guitar Simon Toldam - keyboards, accordion John Parish - drums R.J. Miller - drums


  • Wykonawca Kira
  • Data premiery 2013-11-25
  • Nośnik CD
Więcej