» » muzyki » Strona 224

Iman to fuzja muzyki latynoskiej i rytmów etnicznych w objęciach elektroniki. MUZYKA wyważona, choć ognista. Pomysł na nagranie krążka narodził się na ulicznych targach urugwajskiej stolicy Montevideo i warszawskiej Pragi - odnalezione tam stare płyty winylowe z bolerami wskazały - po kilku eksperymentach muzycznych i rytmicznych - najnowszy trend: „elektro. Słuchającym tego albumu przyjdą na myśl przedrewolucyjna Hawana, tawerny Rio de Janeiro i tajemnicza Andaluzja. Płyta przypomni tradycyjne bolera, dziś trochę już zapomniany styl muzyki Hiszpanii i Ameryki Łacińskiej, ale także tango, flamenco, bossa novę i kilka niespodzianek – a wszystko to w wyjątkowym połączeniu z elektroniką w rękach młodych polskich twórców. Magda Navarette – to kobieta z pasją, jest ciągle w drodze gdzieś między Warszawą, Madrytem, urugwajskim Montevideo i irlandzkim Galway. Śpiewa bolera, tańczy flamenco, uczy się u największych mistrzów latynoskich gatunków, ale też sama znajduje czas, aby dzielić się wiedzą z innymi prowadząc wokalne i taneczne warsztaty. 3 lata temu wydała pierwszą płytę „Chili”ze swoim zespołem Noche de boleros. Dziś znalazła w końcu czas, aby nagrać album pod własnym nazwiskiem – IMAN. Lista utworów: 1. Liberbolero 2. Secreto de mi pelo 3. Smooth bolero 4. Czekoladowe zaklęcie 5. Para bien para mal feat. S. Soyka 6. Bicicleta 7. Adoro feat. Vikky Carr 8. Pará! 9. Envidia 10. Uciekajmoje serce / Vetemi corazón feat. S. Soyka 11. I've tried so hard for you 12. Veinte anos 13. Saudade


  • Wykonawca Navarette Magda
  • Data premiery 2010-10-07
  • Nośnik CD
Więcej

Lubimy nowości. Kochamy dobrze znane utwory, ale otwarci jesteśmy na wszelkie nowinki. W muzyce światy sztuki wysokiej i popkultury coraz bardziej na siebie zachodzą. Zbiorów wspólnych jest coraz więcej. Artyści świata klasycznego marzą o popularności gwiazd muzyki pop, te zaś, może nie otwarcie, ale jednak, tęsknią za szacunkiem, jakim obdarza się kolegów klasycznych. W świecie kompozytorskim podziały przestały już obowiązywać, bowiem twórcy muzyki poważnej od dawna piszą lżejsze utwory (piosenki) oraz komponują muzykę do filmu i teatru. Kompozytorzy rozrywkowi zaś zawsze tęsknili do występów z orkiestrami. Jedni byli, i są, bardzo blisko drugich. Przełom wieków przyniósł zjawisko, które jeszcze bardziej połączyło oba światy. Rockmani, często świetnie muzycznie wykształceni, zaczęli próbować swych sił w poważnych kompozycjach. Porzucali gitary, by rozpisywać swe utwory na inne składy. Nie wystarczał im już kilkuosobowy band. Głównymi postaciami tego nurtu stali się: Jonny Greenwood (gitarzysta Radiohead; zafascynowany Pendereckim) oraz Bryce Dessner (The National; jego mentorami byli Adams i Lutosławski). Nagle okazało się, że obaj – mimo spełnienia w rockowym życiu – zaczęli mieć także wiele do powiedzenia w równoległym świecie muzyki poważnej. Grupa rockmanów „chcących inaczej” zaczęła pęcznieć. Pod gwiazdą minimalistów – Philipa Glassa, Steve’a Reicha (którzy jako pierwsi w latach 60. „wessali” kontrkulturę pop), Arvo Pärta (mistrza „nowej prostoty”), Henryka Mikołaja Góreckiego czy Erika Satiego – zaczęli tworzyć inni. Mówi się o nich postklasycy, nowi klasycy, nowi kameraliści (bo z reguły obsady ich utworów są niewielkie). Szturmem zdobyli kontrakty z dużymi firmami płytowymi, wykonywani są w filharmoniach i na festiwalach muzyki nowej, ich kompozycje rozbrzmiewają w popularnych serialach i filmach, do ich muzyki tańczy się w balecie. Max Richter, Ólafur Arnalds, Jóhann Jóhannsson, Gonzales, Lambert. Piszą swoje, ale też garściami czerpią ze… „starej klasyki”. My pokazujemy ich z najlepszej strony, ale nie zapominamy, że podobne próby, przed laty, czynili inni, choćby Michael Nyman czy Gavin Bryars – twórcy, którzy nie mieli jednak tyle szczęścia, co ich młodsi koledzy. Ale bez nich trudno sobie tę współczesną „nową klasykę” wyobrazić. Tylko wciąż jakoś nie mogę się oswoić z tym terminem. Czy to aby na pewno „nowa”? I czy na pewno „klasyka”? Proszę posłuchać. Jacek Hawryluk, Polskie Radio


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2017-07-28
  • Nośnik CD

Tej osoby już nie trzeba przedstawiać znawcom muzyki klasycznej. Po bardzo głośnym debiucie w 2004 roku media zachwycały się młodym trębaczem. Określa się go jako niekwestionowanego następcę wielkiego Marice André. Boldoczki już w młodości odnosił ogromne sukcesy i pokazał, że nie będzie kolejnym wykonawcą bez stylu i charyzmy. Na Węgrzech wygrał pierwszą nagrodę w National Trumpet Competition. Studiował w słynnym Franz Liszt Conservatory pod okiem profesora Reinholda Friedricha. W 2002 roku otrzymał prestiżową Prix Young Artist Of The Lear. Pozycja obowiązkowa dla fanów, trąbki, urokliwego Gabora Boldoczki oraz muzyki włoskiej - od Vivaldiego, Marcello, Cimarosę, po Belliniego i Donizettiego. W nagraniu trębaczowi towarzyszą I Musici di Roma.


  • Wykonawca Boldoczki Gabor
  • Data premiery 2007-02-26
  • Nośnik CD
Więcej

The Wizards | Delight – Karol Urbanek (kompozytor, instrumentalista) i Radosław Szulc (kompozytor, producent).  Album Delight to połączenie muzyki klasycznej, filmowej z domieszką elektroniki. Dominuje tam fortepian w otoczeniu skrzypiec, wiolonczeli, fletu, rożka angielskiego, kontrabasu i innych instrumentów niezbędnych do stworzenia niepowtarzalnego klimatu. Delight to wyjątkowa podróż w krainę pozytywnych ludzkich pragnień, odczuć i marzeń. Jest idealny na wyjątkowe chwile, bądź jako prezent dla kogoś bliskiego sercu. Dedykowany jest również dla miłośników muzyki klasycznej, filmowej, na czas relaksu, redukcji stresu lub ludzi, którzy potrzebują odpowiedniego nastroju podczas pracy, która wymaga skupienia


  • Wykonawca The Wizards
  • Data premiery 2017-04-13
  • Nośnik CD

„Between East And West” to debiutancki album polskiej formacji Netherfell. W jej muzyce można znaleźć dokładnie to, co kryje się w tytule. Grupa w udany sposób łączy średniowieczne wpływy wschodniej i zachodniej muzyki w jeden wielki obraz. Ten świat dźwięków dopełniają heavymetalowe partie gitar i krzyczany wokal, stanowiący niezwykłą mieszankę metalcore`u i folku.Netherfell istnieje od 2009 roku. Mają za sobą koncerty w całej Europie, które zgromadziły im poważną bazę fanów. Od czasu ukazania się EP-ki „Okryte zapomnieniem” z 2013 ich fani byli głodni większej dawki dźwięków. „Between East And West” na pewno ich nie zawiedzie. Płytę wypełnia energia i kreatywność. Nie jest to jednak typowa muzyka folkmetalowa. Zamiast iść wytyczoną przez innych drogą, wprowadzają elementy muzyki metalcore`owej czy death metalu.Sympatycy ekstremalnych dźwięków, gdy usłyszą otwierający album utwór „Ghost Of Kurgan”, nie powinni pożałować pieniędzy wydanych na ten album.


  • Wykonawca Netherfell
  • Data premiery 2015-11-20
  • Nośnik CD
Więcej

Nagranie muzyki wielkiego czeskiego kompozytora epoki baroku Jana Dismasa Zelenki. Zelenka był jednym z najważniejszych twórców na dworze królów polskich w Dreźnie. Wykonawcy to zespoły Ensemble Inégal i Prague Baroque Soloists pod dyrekcją Adama Viktory, które specjalizują się w stylowym wykonawstwie muzyki dawnej. Artyści ci są czołowymi muzykami nurtu historycznego wykonawstwa w Czechach.  Na płycie nagrana jest msza Zelelnki i inne kompozycje religijne.  


  • Wykonawca Ensemble Inegal
  • Data premiery 2019-09-13
  • Nośnik CD
Więcej

Ennio Morricone (urodzony w 1928 roku) jest bez wątpienia najbardziej popularnym, wpływowym i odnoszącym największe sukcesy kompozytorem muzyki filmowej XX wieku. Skomponował muzykę do ponad 400 filmów, które były uhonorowane wieloma międzynarodowymi nagrodami. Niniejsza płyta prezentuje gitarowe aranżacje muzyki napisanej do wielu filmów, m. in. „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”, „Za garść dolarów”, „Misja”, „Bękarty wojny”. Wykonawcą jest gitarzysta Enea Leone, który nagrał już kilka płyt dla firmy Brilliant Classics z utworami takich kompozytorów jak Castelnuovo-Tedesco i Sor oraz z muzyką z Argentyny.


  • Wykonawca Leone Enea
  • Data premiery 2020-02-14
  • Nośnik CD
Więcej

Muzycy z Apollo Ensemble wraz z solistami, Davidem Rabinovichem i Marionem Boshuizenem, kontynuują podróż po świecie muzyki baroku, zatrzymując się na największym z największych, czyli Janie Sebastianie Bachu i jego sonatach na klawesyn i skrzypce. Muzycy przezwyczaili nas do bardzo wysokiego poziomu wykonania i ogromnej wiedzy na temat tradycji wykonawczej, wobec czego śmiało możemy polecić powyższy album miłośnikom Bacha i muzyki barokowej.


  • Wykonawca Rabinovich David , Boshuizen Marion , Apollo Ensemble
  • Data premiery 2015-02-01
  • Nośnik CD
Więcej

„Hyacinth” to album pełen poezji, lekkości i ciepłoty, prezentujący zespół nie oglądający się za siebie. Pokazuje szereg zmian w grupie od czasu ich debiutanckiego LP „Permo” z 2017 roku: zmian personalnych, zmian geograficznych, nowego kontekstu, ciągle zmieniającego się świata na zewnątrz. Kwartet zarówno stracił, jak i zyskał członka. Po odejściu z grupy Cala Donnelly”ego, do składu dołączyła Rachel Taylor. Rachel i Sean Armstrong przenieśli się, porzucając Glasgow na korzyść Berlina - pochodząca z Kanady Rachel nie miała innego wyjścia jak opuścić Wielką Brytanię, a Sean przeniósł się wraz z nią. Myślę, że jeśli coś się zmienia, zbliża nas jako zespół - mówi Rachel. Najważniejsze było dla nas, aby dalej tworzyć razem muzykę. Nagrywaliśmy w domu na starym czterościeżkowym magnetofonie Tascam, który dał nam Chris (White, perkusja) - mówi o procesie tworzenia Sean. Wysyłaliśmy pomysły między nami a Jackiem, a następnie ćwiczyliśmy je razem, zanim ruszymy w trasę.  Nowe piosenki Spinning Coin są tak samo powiązane i ważne, jak te z ich pierwszego albumu. W duchu tych piosenek i nagrań zapisano bliskość nas jako przyjaciół i jako zespołu - mówi Rachel A jakie to piosenki? Tutaj jest radość, ale także melancholia i opanowana furia, przeplatająca polityczną wizję grupy poprzez ich refleksje na tematy osobiste i interpersonalne. Mówiąc o nadrzędnym brzmieniu albumu, Sean zastanawia się: Myśleliśmy, że będzie znacznie mroczniejszy niż pierwszy album pod względem pisania piosenek. Nihilistyczny w ludzkim sensie, ale starający się zobaczyć szerszy obraz w kategoriach natury, przestrzeni i oczywiście muzyki. Ten nihilizm - a może raczej realizm polityczny - wciąż istnieje, w niektórych obserwacjach dynamiki między ludźmi, między ludzkością a strukturami politycznymi.  Na Permo piosenki Jacka były bardziej wymowne. Były fascynujące, ale na „Hiacynt” zbudował jeszcze większą złożoność w swoim materiale. Sean: Tworząc „Permo” chciałem, aby znalazły się na nim piosenki, które były tak oczywiste, jak to możliwe, często naiwne, chciałem podzielić ludzi na pół. Wydaje mi się, że na „Hiacynt” mniej kontroluję o czym jest dana piosenka. Na „Hiacynt” można usłyszeć grupę czterech osób, które wciąż znajdują drogę do świata, używając piosenek i dźwięków jako kompasu, dzieląc magię chwili poprzez swoją znajomość i przyjaźń. Sean mówi: To działa, ponieważ dbamy o siebie nawzajem, o zespół i ogólnie granie muzyki. Rachel zaś dodaje: To głębokie poświęcenie dla projektu, który wszyscy dzielimy. Dużo się też śmiejemy. „Hiacynt” został nagrany podczas kilku dni, przez Petera Deimela w Black Box Studios we Francji, gdy grupa była w trakcie letniego tournee.  To była sielanka, regenerujący odpoczynek. I słychać to na całym albumie, za sprawą poczucia społeczności i kolektywizmu w sercu tych popowych piosenek. Komentarz optymizmu woli, bez względu na to, jak ponure rzeczy dzieją się dookoła. „Hiacynt” przynosi typowy dla Spinning Coin etos, rozbudowany przez Seana o doświadczenia i motywacje stojące za tą nową muzyką: Próbuje się połączyć z innymi ludźmi na ludzkim poziomie, robiąc coś co kochamy i starając się wziąć w objęcia to co nieznane. Spinning Coin tworzą: Sean Armstrong (wokal, gitara), Jack Mellin (wokal, gitara), Rachel Taylor (bas, wokal, klawisze) i Chris White (perkusja).  Tracklista:  1. Avenues Of Spring  2. Feel You More Than World Right Now  3. Get High  4. The Long Heights  5. Despotic Sway  6. Ghosting  7. Laughing Ways  8. Black Cat  9. Soul Trader  10. Never Enough  11. Slips Away  12. It”s Alright  13. Thing Of The Past  


  • Wykonawca Spinning Coin
  • Data premiery 2020-04-10
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej