» » muzyki » Strona 47

Od czasu debiutu, płyty Where Were U In 92? z 2008 roku (będącej hołdem dla muzyki rave, stworzony przy pomocy sprzętu z epoki), Zomby konsekwentnie udowadniał swoją oryginalność. Trzy lata zajęło mu przygotowanie następnego, przemyślanego i zupełnie innego albumu, jakim był wydany w 2011 roku Dedication. Ta pełna smutku medytacja na temat śmiertelności była wypowiedzią artysty, który nie oczekuje fanfar i ceni sobie anonimowość. Reakcja na album była jednomyślna. Magazyn DJ napisał: Oszałamiająca płyta, która przetrwa próbę czasu, zaś The Observer dodawał: Powściągliwy i niesamowicie tajemniczy. Teraz Zomby powraca z trzecim albumem, zatytułowanym With Love. Przynosi 33 utwory, które prowadzą przez historię muzyki tanecznej, pokazujący, że ten brytyjski artysta znajduje się w tej chwili w najbardziej kreatywnym okresie. Dotykając stylów rave, jungle, house, techno i grime, Zomby po raz kolejny pokazał, że choć jest miłośnikiem tych gatunków, nie ulega wygodnej nostalgii, typowej dla wielu jego rówieśników.


  • Wykonawca Zomby
  • Data premiery 2013-06-17
  • Nośnik CD
Więcej

Renaud Capuçon rozszerza swoją szeroko zakrojoną dyskografię koncertową o dwa koncerty skrzypcowe Bartóka. Skomponowane w odstępie prawie trzech dekad mocno ze sobą kontrastują, prezentujac bardzo różne emocjonalnie i muzycznie światy. Wybitnemu skrzypkowi towarzyszy London Symphony Orchestra pod dyrekcją François-Xaviera Rotha. Dyskografia koncertowa Renaud Capuçona obejmuje repertuar od J.S. Bacha do kompozytorów współczesnych. Do tej pory jedynie koncerty Berga i Korngolda reprezentowały pierwszą połowę XX w. w dyskografii artysty, lecz wraz z tym wydaniem do tego gatunku muzyki dołączają dwa dzieła Bartóka. Dyrygent, który poprowadził te nagrania – François-Xavier Roth, wskazuje, że "Te dwa utwory dzieli prawie 30 lat i powstały w bardzo różnych okolicznościach. Poza tym, że oba utwory Bartoka są koncertami na skrzypce solo i orkiestrę, nie ma pomiędzy nimi bezpośredniego porównania". Koncert skrzypcowy nr 1powstał w latach 1907-1908, kiedy Bartók miał zaledwie dwadzieścia kilka lat i jest pełen wylewnej miłości (nieodwzajemnionej) do młodej skrzypaczki Stefi Geyer, której portret zamierzał przedstawić w utworze. Interesowała go również w tym okresie muzyka Debussy’ego i Straussa. Był to początek eksploracji muzyki ludowej, którą badał wraz ze swoim przyjacielem i rodakiem Zoltanem Kodály. Bartók napisał koncert dla Stefi Geyer i na jej prośbę przesłał jej rękopis, ale niestety został on zapomniany i niepublikowany do czasu jego premiery w 1958 r., dwa lata po śmierci Geyer i 13 lat po śmierci Bartóka. "Możemy usłyszeć i poczuć, że pisał ten utwór dla kobiety, w której był namiętnie zakochany", mówi François-Xavier Roth. "Język muzyki jest młodzieńczy, z pięknym prowadzeniem skrzypiec i orkiestry i jest jak dźwięczny instrument. Szczególnie druga część utworu jest wirtuozowska, radosna, pulsująca". Prawie trzy dekady później, w 1936 r., Bartók zaczął komponować drugi koncert skrzypcowy. Jego premiera odbyła się w Amsterdamie w 1939 r. pod dyrekcją Zoltana Székely, dyrygenta Hungarian Quartet i Concertgebouw Orchestra. Pisząc utwór – pochodzący z tego samego okresu co Muzyka na smyczki, perkusję i czelestę oraz Sonata na dwa fortepiany i perkusję – Bartók studiował również partytury ostatnich koncertów skrzypcowych takich kompozytorów jak Berg, Szymanowski i Weill. W następnym roku opuścił rozdartą wojną Europę i wyjechał do USA, gdzie zmarł na białaczkę wkrótce po zakończeniu II wojny światowej. "Wyraźnie słychać, że Drugi koncert jest już utworem bardziej dojrzałego i wyrafinowanego kompozytora" – mówi Roth. "Jest to utwór dłuższy, znacznie bardziej rozwinięty, a faktura orkiestrowa jest bardzo złożona, angażując się w efektowny dialog z solistą; utwór jest pełen kontrastów. Rozpoczyna się od prostej serenady, podczas której skrzypce dominują śpiewnie nad harfą, basem i wiolonczelą, ale w finale orkiestra jest jak potwór, który przeciwstawia się soliście". Capuçon i Roth znają się od lat, ale to nagranie jest pierwszą współpracą z London Symphony Orchestra, której Roth od początku sezonu 2017-2018 jest głównym gościnnym dyrygentem. "Wielkim zaszczytem był dla mnie występ w tym nagraniu" – mówi Roth, Renaud jest obecnie jednym z największych skrzypków, a sesje nagraniowe choć wymagające, były także pełne humoru i radości”. Pod koniec 2017 r. Capuçon wykonał Koncert skrzypcowy nr 2 Bartóka w Berlinie. Roth zadyrygował orkiestrą Staatskapelle. Berliner Morgenpost napisał potem: "Capuçon zaprezentował dźwięk, który, choć zakorzeniony w romantyzmie XIX w., był jednocześnie przesycony klasyczną klarownością (...) Orkiestra Staatskapelle brzmiała jasno, czysto i genialnie, nie wnosząc ani odrobiny nadmiaru czy wybujałego romantyzmu do tej interpretacji. Roth znakomicie rozumiał się z solistą i ustalił szybkie tempo. Wyeksponował instrumenty smyczkowe i dęte i spójnie umiejscowił cudowne wariacje Bartóka (w drugiej części) gdzieś pomiędzy austriackim ekspresjonizmem a francuskim neoklasycyzmem. Na równi z Capuçonem, który podtrzymywał swój romantyczny ton, także orkiestra ukazała swoją odrębność. Artyści uzupełniali się nawzajem. Dzięki Rothowi utwór Bartóka nigdy nie brzmiał zbyt romantycznie, a dzięki Capuçonowi – zbyt nowocześnie".


  • Wykonawca Capucon Renaud
  • Data premiery 2018-04-06
  • Nośnik CD
Więcej

Odkąd Martha Argerich wygrała w 1965 roku Konkurs Chopinowski, jej koncerty i nagrania stały się podstawowym punktem odniesienia dla muzyki fortepianowej. Jej interpretacja łączy w sobie zapierającą dech w piersiach wirtuozerię z nieprawdopodobną muzykalnością. Po dziś dzień ta nieśmiała artystka, żyjąca w odosobnieniu, której postać owiana jest niejedną tajemnicą, pozostaje bodaj najbardziej fascynującą postacią w świecie muzyki.


  • Wykonawca Argerich Martha , Orchestra della Svizzera Italiana , Dutoit Charles , Vedernikov Alexander
  • Data premiery 2014-08-18
  • Nośnik CD

Z maskami, herkulesowymi grami i fajerwerkami i wieloma innymi wielowiekowymi tradycjami, karnawał w Wenecji jest prawdopodobnie jednym z najbardziej znanych na świecie. Niepowtarzalne melodie Orchestra Carnevale di Venezia to świetne tło dla tego wyjątkowego wydarzenia i, jednocześnie, wartościowa pozycja dla kolekcjonerów muzyki klasycznej. Tracklista: 1. La Serenissima    2. Notturno Di Venezia    3. Gentil Tenzone    4. La Prima Vera    5. Anonimo Veneziano    6. Canal Grande    7. Celebre Minuetto    8. La Venexiana    9. Per Elisa    10. La Marcia Turca    11. Notre Dame De Paris    12. La Canzone Del Re Sole    13. Sera Barocca 


  • Wykonawca Orchestra Carnevale Di Venezia
  • Data premiery 2019-04-12
  • Nośnik CD

Austriacka muzyka barokowa początkowo ewoluowała pod silnym wpływem muzyki dworów Włoskich. Później nałożyły się na nią wpływy kompozytorów francuskich, hiszpańskich ale także nie odżegnywała się od bliższych wpływów muzyki węgierskiej czy też w ogóle – ludowej. Całość połączyła się w oryginalny styl centrum muzycznego barokowego świata. Tutaj opracowania sonat Bibera z lat 1676, 1680 i 1682.


  • Wykonawca Ars Antiqua Austria
  • Data premiery 2015-05-01
  • Nośnik SACD
Więcej

Muzyczne wibracje to seria kompilacji z muzyką na każdą okazję. Przygotowana dla tych, którzy lubią skupić się przy interesującym jazzie, rozczulić przy włoskich i francuskich standardach, zabawić się przy przebojach lat osiemdziesiątych i nie tylko, wypić kawę słuchając ulubionej muzyki, lub w podobnych okolicznościach spędzić czas z ukochaną osobą, albo po prostu zrelaksować się i odprężyć.


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2017-09-01
  • Nośnik CD

George "E.A.S.E" Evelyn, znany jako Nightmares On Wax, wydał szereg płyt, które stały się integralną częścią ruchów kulturowych i muzyki elektronicznej. Młodość spędził krzątając się po ulicach Leeds i Bradford jako członek Solar City Rockers, grupy tańczącej breakdance. Po stworzeniu kilku rave’owych utworów z Kevinem 'Boyem Wonderem' Harperem, podpisał kontrakt z Warp i wydał debiutancki album „A Word Of Science”, wypełniony instrumentalnymi, zachwycającymi utworami w rodzaju Dextrous, czy Aftermath, które zyskały kultowy status wśród pokolenia bywalców klubów. George kontynuował karierę jako artysta solowy, pozostając jednak przy szyldzie Nightmares On Wax, tworząc doskonałe albumy „Smokers Delight” i „Carboot Soul”. Oba pomogły w ukształtowaniu rodzącej się wówczas sceny down tempo hip-hop, a utwór Les Nuits stał się klasyką wśród muzyki chillout.


  • Wykonawca Nightmares On Wax
  • Data premiery 2014-06-16
  • Nośnik CD
Więcej

Lubimy nowości. Kochamy dobrze znane utwory, ale otwarci jesteśmy na wszelkie nowinki. W muzyce światy sztuki wysokiej i popkultury coraz bardziej na siebie zachodzą. Zbiorów wspólnych jest coraz więcej. Hartyści świata klasycznego marzą o popularności gwiazd muzyki pop, te zaś, może nie otwarcie, ale jednak, tęsknią za szacunkiem, jakim obdarza się kolegów klasycznych. W świecie kompozytorskim podziały przestały już obowiązywać, bowiem twórcy muzyki poważnej od dawna piszą lżejsze utwory (piosenki) oraz komponują muzykę do filmu i teatru. Kompozytorzy rozrywkowi zaś zawsze tęsknili do występów z orkiestrami. Jedni byli, i są, bardzo blisko drugich. Przełom wieków przyniósł zjawisko, które jeszcze bardziej połączyło oba światy. Rockmani, często świetnie muzycznie wykształceni, zaczęli próbować swych sił w poważnych kompozycjach. Porzucali gitary, by rozpisywać swe utwory na inne składy. Nie wystarczał im już kilkuosobowy band. Głównymi postaciami tego nurtu stali się: Jonny Greenwood (gitarzysta Radiohead; zafascynowany Pendereckim) oraz Bryce Dessner (The National; jego mentorami byli Adams i Lutosławski). Nagle okazało się, że obaj – mimo spełnienia w rockowym życiu – zaczęli mieć także wiele do powiedzenia w równoległym świecie muzyki poważnej. Grupa rockmanów "chcących inaczej" zaczęła pęcznieć. Pod gwiazdą minimalistów – Philipa Glassa, Steve’a Reicha (którzy jako pierwsi w latach 60. "wessali" kontrkulturę pop), Arvo Pärta (mistrza "nowej prostoty"), Henryka Mikołaja Góreckiego czy Erika Satiego – zaczęli tworzyć inni. Mówi się o nich postklasycy, nowi klasycy, nowi kameraliści (bo z reguły obsady ich utworów są niewielkie). Szturmem zdobyli kontrakty z dużymi firmami płytowymi, wykonywani są w filharmoniach i na festiwalach muzyki nowej, ich kompozycje rozbrzmiewają w popularnych serialach i filmach, do ich muzyki tańczy się w balecie. Max Richter, Ólafur Arnalds, Jóhann Jóhannsson, Gonzales, Lambert. Piszą swoje, ale też garściami czerpią ze… "starej klasyki". My pokazujemy ich z najlepszej strony, ale nie zapominamy, że podobne próby, przed laty, czynili inni, choćby Michael Nyman czy Gavin Bryars – twórcy, którzy nie mieli jednak tyle szczęścia, co ich młodsi koledzy. Ale bez nich trudno sobie tę współczesną "nową klasykę" wyobrazić. Tylko wciąż jakoś nie mogę się oswoić z tym terminem. Czy to aby na pewno "nowa"? I czy na pewno "klasyka"? Proszę posłuchać. Jacek Hawryluk, Polskie Radio Tracklista: Side A  Ólafur Arnalds; Alice Sara Ott 1. Ólafur Arnalds: Reminiscence  Ben Russell; Max Richter 2. Max Richter: Path 19 (yet frailest) from SLEEP (one-hour version)  Gavin Bryars Ensemble; Michael Riesman 3. Gavin Bryars: Jesus' Blood Never Failed Me Yet 4. Tramp with Orchestra (full strings) Side B  II. Spring 1 1. Max Richter: Recomposed By Max Richter: Vivaldi, The Four Seasons  Lambert; Jason Liebert; Sebastian Borkowski; Felix Weigt; Luca Marini 2. Paul Tony Lambert: Sweet Apocalypse  Ólafur Arnalds; Nanna Bryndís Hilmarsdóttir 3. Ólafur Arnalds: Particles  Jóhann Jóhannsson; Yuki Numata Resnick; Tarn Travers; Ben Russell; Clarice Jensen 4. Jóhann Jóhannsson: Flight From The City


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2018-02-02
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej