
Po spokojnym roku 2018, So Slow po raz kolejny wraca do gry. Nieco odmieniony, z nowym basistą na pokładzie i z płytą, która jak zwykle stawia znaki zapytania, bawi i niepokoi… Czwarte w dyskografii dzieło, ponownie kontynuuje najważniejszą ideę So Slow – ciągłego poszukiwania. Po homogenicznym i jasno określonym wizerunku znanym z 3T zespół wraca do zabawy z różnymi stylami, prezentując płytę będącą próbą zdiagnozowania współczesnej alternatywy. I choć jest to skazane na porażkę, formacji udaje się osiągnąć kolejny stopień wtajemniczenia. Muzyka So Slow na W otwarte dłonie… jest eklektyczna, zaskakująca, czasami w dziwny sposób wyciszona, choć ciągle gdzieś podskórnie wyczuwane jest napięcie. Począwszy od elektronicznych, pokazujących w krzywym zwierciadle elektropop „Otwartych dłoni”, przez masywny, najeżony samplami, niemal industrialny utwór „Powietrze”, improwizowany, transowy i opatrzony fenomenalnym solem trąbki Wojciecha Jachny „Sypie”, aż po zagrany z rozmachem, swingująco-psychodeliczny „Gruz przedświtu”, So Slow oprowadza po swoich fascynacjach. „Ta płyta to zapis kolejnego przepoczwarzania się zespołu; proces będzie kontynuowany na koncertach a finał poszukiwań? Być może dopiero na następnej płycie.” - tak podsumowuje sprawę Arek Lerch, perkusista So Slow. Muzycy: Michał Głowacki – głosy i teksty, elektronika, f/x, trans i gitara (w utworze "W") Daniel Kryj – gitary, efekty i przestrzeń Adam Stępień – niskie częstotliwości, basy i groove Arek Lerch – rytm
- Wykonawca So Slow
- Data premiery 2019-09-06
- Nośnik CD
- Rap & Hip Hop / Polska
- 3-02-2019, 21:06
- 0
- 0
- admin








