» » tomasz » Strona 5

Płyta „Music 81” jest dokumentem wyjątkowym w dyskografii Tomasz Stańki. Powstała w okresie poważnych napięć w kraju, niepewności jutra i w chwili osobistych rozterek emocjonalnych artysty. Również dlatego, że jest to bodaj jedyne studyjne spotkanie z pianistą Sławomirem Kulpowiczem, którego Stańko poznał podczas wyprawy do Indii w 1980 roku (ukazała się również koncertowa płyta w tym składzie „A i J”). Stańko z Bartkowskim grał jeszcze w 1963 roku w Kwintecie Komedy, ale dwaj pozostali – jak wspominał trębacz – „to już była generacja moich fanów”. Mamy tu pięć kompozycji lidera, nagranych w kwietniu 1982 roku (zatem symboliczne znaczenie ma tu data „81” w tytule!). To, co zaskakuje praktycznie od pierwszych chwil, to zwrot w stronę timingu mainstreamowego, myślenia „groove’owego”, oczywiście w ujęciu Stańkowym, czyli z pełnym arsenałem jego freejazzowych środków wyrazu. „Music 81” to płyta, która warta jest ponownego odkrycia. Tomasz Stańko pokazuje, jak zdeklarowany free-jazzman, partner mistrzów gatunku – Cecila Taylora, Dona Cherry’ego, Johna Surmana czy Edwarda Vesali, potrafi grać wspaniale rozswingowany straight-ahead jazz i łączyć go z wyjątkową przestrzenią wolności, jaką daje free jazz.


  • Wykonawca Stańko Tomasz
  • Data premiery 2018-09-28
  • Nośnik CD
Więcej

Rok 2019 został ogłoszony przez organizację Unesco Rokiem Komedy. 24 kwietnia 2019 przypada 50 rocznica śmierci Krzysztofa Komedy – wybitnego polskiego kompozytora, twórcy muzyki do wielu filmów i niekwestionowanego prekursora jazzu. Mając na uwadze tak ważne wydarzenie kulturalne i muzyczne oraz uznanie dla muzyka na całym świecie, Universal Music Polska przygotował dla sympatyków jazzu i fanów Komedy wydawnictwo ukazujące współczesną interpretację jego kompozycji w wykonaniu i aranżacji polskiego saksofonisty jazzowego Adama Pierończyka. Edycja limitowana płyty CD. „Muzyka Krzysztofa Komedy w nowym świetle, z nowym blaskiem, iskrząca. Prowadzona lekko, czasem niemal tanecznie, uwolniona od muzealnych konwencji, choć jej kompozytor bezdyskusyjnie zasługuje na godne miejsce w muzeum. To inny Komeda niż ten, którego znamy, choć nie mniej głęboki, nie mniej poruszający. Adam Pierończyk doskonale rozumie, że zbliżyć się do Komedy można tylko wówczas, kiedy nie próbuje się go imitować. Płyta „The Innocent Sorcerer” wpisuje się w wielką historię polskiego jazzu, który objawił się w latach pięćdziesiątych, po wyjściu z katakumb, przynosząc takie dzieła jak album Komedy „Astigmatic”, a po nim wiele ważnych, poświęconych Komedzie dedykacji. Wkrótce po przedwczesnej tragicznej śmierci tego pianisty, kompozytora i lidera jazzowego, Tomasz Stańko nagrał płytę „Music for K” (1970). Na płycie „Litania”, wydanej pod koniec lat dziewięćdziesiątych, Stańko powrócił do tematów Komedy. Adam Pierończyk, rocznik 1970, do muzyki Komedy dotarł inną drogą. Po wydaniu wielu płyt z własnymi kompozycjami uznał, że osiągnął dojrzałość pozwalającą złożyć hołd mistrzowi. Płyta Adama Pierończyka nie tylko oddaje atmosferę kompozycji Krzysztofa Komedy, ale odzwierciedla też własne doświadczenia tego saksofonisty i lidera jazzowego. Jak zawsze w przypadku udanych dedykacji, także i tutaj powstaje portret podwójny: portretowanego i portretującego. Jeśli istnieją słowa zdolne opisać muzykę Krzysztofa Komedy, to są nimi „magia” i „imaginacja”. Wynika to pewnie ze związków tego pianisty, kompozytora i jazzmana z filmem. A także z tego, że Komeda jako nowoczesny, światowej sławy kompozytor filmowy, nie tylko ilustrował filmowe obrazy, lecz również uzupełniał je muzycznie. Każda z jego kompozycji ma inną atmosferę. Przepełnioną jazzem i nie poddającą się żadnym regułom, zwięzłą i jednocześnie pozostawiającą widzom i słuchaczom szerokie pole fantazji. Istnieją bohaterowie, których blask blednie z biegiem historii. Natomiast obecność Komedy staje się coraz wyraźniejsza, choć od jego śmierci upłynęło już ponad czterdzieści lat. Jest postacią kultową nie tylko w Polsce. W Nowym Jorku powstał „Komeda Project”, młody polsko-duński kwintet „Kattorna” odwołuje się już w samej nazwie do jednej z kompozycji Komedy, zewsząd płyną wyrazy podziwu i uznania dla muzyka, dzięki któremu jazz zyskał wymiar europejski i poetycką oprawę. Adam Pierończyk zbliża się do Komedy próbując zrozumieć istotę jego muzyki, a nie naśladując jego brzmienie. Fundamentalna jest rezygnacja z fortepianu, który w pierwszym rzędzie kojarzymy z Komedą. Gitara klasyczna wprowadza przestrzenny, lekki nastrój. Struny nylonowe zamiast stalowych, więcej instrumentów perkusyjnych niż samej perkusji. Do tego dwaj otwarci Amerykanie, jeden na kontrabasie, a drugi szybujący wraz z Adamem Pierończykiem. Echa Coltrane’a, harmonie Billa Evansa, latynoska lekkość, własne uczucia i tematy Komedy, przyciągnięcie uwagi słuchacza i pełne zanurzenie. O ile poświęcone Komedzie projekty Tomasza Stańki – w których czasem także pojawiał się Adam Pierończyk – przypominają oryginały w pełnych fantazji wersjach brzmieniowych, to muzyka z tego albumu podchodzi do kompozycji Komedy niejako od zewnątrz, odkrywa je na nowo, na nowo aranżuje, okrąża i uaktualnia. Tytuł „Komeda: The Innocent Sorcerer“ nawiązuje do filmu Andrzeja Wajdy z 1960 roku, który portretuje środowisko młodej warszawskiej bohemy tamtych lat. W filmie występują Roman Polański i Krzysztof Komeda, którzy właściwie w dużej mierze grają tu samych siebie. „Niewinni czarodzieje” – „The Innocent Sorcerers” to obraz powojennego pokolenia zorientowanego na Zachód. Tytuł filmu wykorzystano jako nazwę festiwalu, organizowanego przez Muzeum Powstania Warszawskiego, ponieważ odzwierciedla on tamten czas – fazę intelektualnego buntu w literaturze, filmie, fotografii, muzyce i sztuce, dążenia do wolności w warunkach zimnej wojny i dyktatury komunistycznej. To czas czarno-białych filmów, egzystencjalnych debat do świtu, egzystencjalnej ucieczki w sztukę. Adamowi Pierończykowi udaje się wyimaginować sobie ten świat, znany mu tylko z opowieści, i zanurzyć się w nim. Nocne staccato maszyny do pisania jest obecne tak samo jak dalekie przestrzenie Pojezierza Mazurskiego, czy młodzieńcze szaleństwa, które szybko przeistaczają się w gorzką powagę. Wielowarstwowe obrazy brzmieniowe, nasycone esencją muzyki Komedy, zaczynają przy tym żyć własnym życiem. Nie potrzebują już odniesienia do źródeł. Choć oczywiście warto wspomnieć, że „Wicker Basket” Komedy z 1965 roku został skomponwnay dla animowanego filmu Mirosława Kijowicza. Utwór „Kattorna” powstał dla filmu duńskiego reżysera Henninga Carlsena o tym samym tytule i znajduje się również na słynnym albumie Komedy „Astigmatic”. „Sleep Safe and Warm”, jedna z najbardziej znanych kompozycji Komedy, to część muzyki do filmu Romana Polańskiego „Rosemary’s Baby”. Utwór „Crazy Girl”, dedykacja Komedy dla jego żony Zofii, miał swoją prapremierę na festiwalu Jazz Jamboree 1961 w Warszawie, a rok później został włączony do ścieżki dźwiękowej filmu Polańskiego „Nóż w wodzie”. „After The Catastrophe” to kompozycja Komedy do płyty wydanej w cyklu „Jazz i Poezja” pod tytułem, zaczerpniętym z Czesława Miłosza, „Moja słodka europejska „Roman II“ („Dwójka Rzymska“), jedna z najstarszych kompozycji Komedy, powstała w 1958 roku w Krakowie. Adam Pierończyk nauczył się od Komedy, że dźwiękiem można operować podobnie jak kolorem i światłem. Tomasz Stańko nazywał Komedę „swoim pierwszym guru”, który wytyczył mu kierunek, tak jak Pablo Picasso i Miles Davis wskazywali drogę. Komeda jest nadal wielkim czarodziejem, a jego muzyka łączy kolejne jazzowe pokolenia.” - Bert Noglik, tłum. Renata Serednicka. Projekt powstał z inicjatywy Muzeum Powstania Warszawskiego. Album otrzymał w 2011 nagrodę Fryderyki za najlepszy album jazzowy roku. Muzycy biorący udział w nagraniu: Adam Pierończyk - soprano & tenor saxophone Gary Thomas - tenor saxophone Nelson Veras - guitar Anthony Cox - double bass Łukasz Żyta - drums, percussions, typewriter „Co! Jeszcze, jeszcze jedna płyta z Komedą? Tak pomyślałem, gdy dowiedziałem się o tym projekcie. Jednak już po pierwszych taktach wiedziałem, że ta płyta to coś zupełnie innego i niezwykłego. Tak niestandardowe potraktowanie tej muzyki powoduje, że zdecydowanie więcej tu Pierończyka niż Komedy. Brawo Adam!” - Zbigniew Namysłowski. „Komeda odżył i jak gdyby odmłodniał. Adamie! Siłą swojej wspaniałej wyobraźni wskrzesiłeś Krzysia. Sprawileś Mu jakby nowy garnitur, w ktorym jest Mu do twarzy. Myślę, ze Krzysztof się w nim dobrze czuje i jest zadowolony. A ja składam gratulacje!“ - Janusz Muniak „Świetne CD. Nowy, inny Komeda, Komeda Pierończyka. Świetni muzycy. Świetna produkcja, aranżacja, sound i wybor utworow. Bomba. Naprawdę godne polecenia.”- Tomasz Stańko „Komeda, ale inaczej. Czasem zadumany, czasem odlotowy – wydaje się nieraz, że to już nie on. Ale jak dawno pamiętam, Komeda sam zawsze chciał, żeby było inaczej. Jeśli przyjmiemy, że Komeda nie zawsze musi być taki sam jak niegdyś i posłuchamy, co od siebie proponuje Pierończyk, nagle okaże się, że Komeda też tam jest.” - Jan Ptaszyn Wroblewski


  • Wykonawca Pierończyk Adam
  • Data premiery 2019-04-26
  • Nośnik CD
Więcej

"Oto nasz najnowszy krążek, dzieło naszych starań i kolejnych wyzwań oraz doświadczeń. Tym razem chcieliśmy zmienić naszą muzykę, poszukać innych kolorów i udowodnić Państwu i pewnie samym sobie, iż jesteśmy w dalszym ciągu zespołem wszechstronnym i rozwijającym się. Lubimy czerpać z doświadczeń innych artystów, dając im w zamian cząstkę tego, co sami wypracowaliśmy grając ze sobą na scenie i w studio nagrań przez wiele lat. Nasze zaproszenie przyjął wybitny brytyjski artysta, saksofonista i raper Soweto Kinch.Jego styl gry na saksofonie altowym był i jest inspiracją, która w znaczący sposób wpłynęła na brzmienie powstałej muzyki. Kolejnym gościem tego projektu jest nasz młodszy kolega, saksofonista tenorowy i wybijający się muzyk - Jakub Skowroński. Od kilku lat obserwujemy, jak jego talent rozkwita. Mieliśmy wielką przyjemność gościć go na nagraniach.Niniejsza płyta zawiera dwa utwory nie naszego autorstwa. Traktujemy je jako ukłon i wyraz wielkiego uznania dla polskich muzyków jazzowych starszego pokolenia, których twórczość podziwiamy i kochamy. Są to : Zbigniew Seifert, Tomasz Szukalski, Janusz Muniak, Jan Ptaszyn Wróblewski, Zbigniew Namysłowski, Andrzej Kurylewicz, Andrzej Trzaskowski, Tomasz Stańko, Wojciech Karolak, Krzysztof Komeda, Czesław Niemen, Janusz Stefański, Kazimierz Jonkisz, Michał Urbaniak i Jerzy Milian."Orange Trane.


  • Wykonawca Orange Trane , Soweto Kinch
  • Data premiery 2016-07-20
  • Nośnik CD
Więcej

Koncertowy album polskiego trębacza i jego formacji Tomasz Stańko Quintet. Nagrania zarejestrowane zostały w Niemczech 28 maja 1972, podczas festiwalu jazzowego w teatrze Parktheater w Iserlohn. Skład: Tomasz Stańko – trąbka Zbigniew Seifert – skrzypce, saksofon altowy Janusz Muniak – flet, saksofon sopranowy, saksofon tenorowy, instrumenty perkusyjne Bronisław Suchanek – kontrabas Janusz Stefański – perkusja, instrumenty perkusyjne Tracklista: 1. Aeoioe / Heban 2. Piece For Diana (Wood Music's Series)    


  • Wykonawca Tomasz Stańko Quintet
  • Data premiery 2019-01-07
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Na płycie znalazło się 16 kultowych polskich ballad rockowych. Wielkie gwiazdy polskiej sceny muzycznej i ich największe przeboje w jednej doskonałej na romantyczny wieczór składance. „Kołysanka dla nieznajomej” - Perfect, „Zawsze tam, gdzie Ty” - Lady Pank, „Kochaj mnie i dotykaj” - Tomasz Żółtko, „Bez ciebie umieram” - Maanam, „Tak kochać tylko Ciebie” - Kostek Joriadis, „Na falochronie” - Emigranci, „Wróć i kochaj mnie” - K2, „Ona dobrze wie” - PRL, „Łoże w kolorze czerwonym” - Sztywny Pal Azji, „Jedwab” - Róże Europy, „Niecierpliwi” - R.Chojnacki, „W domach z betonu” - Martyna Jakubowicz, „Zabiorę Cię” - Kancelarya, „Podaruj mi coś” - Dr.Hackenbush, „Oczarowanie” - Big Day, „Magia tańca” - Newgrange. Tracklista: 1. Perfect - Kołysanka dla nieznajomej 2. Oddział Zamknięty - Gdyby nie Ty 3. Lady Pank - Zawsze tam gdzie Ty 4. Tomasz Żółtko - Kochaj mnie i dotykaj 5. NewGrange - Magia Tańca 6. Budka Suflera - Jolka, Jolka pamiętasz... 7. Maanam - Bez ciebie umieram 8. Kancelarya - Zabiorę Cię 9. PRL - Traciłem czas 10. Kostek Joriadis - Tak kochać tylko Ciebie 11. Chocolate Spoon - Jestem wolny 12. Emigranci - Na falochronie 13. K 2 - Wróć i kochaj Mnie


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2005-02-04
  • Nośnik CD
Więcej

Minęło ponad trzydzieści lat odkąd Tomasz Stańko po raz pierwszy wystąpił w barwach słynnej ECM Records. Dzisiaj, wraz wydaniem płyty "Lontano” koło historii zatacza swoisty obieg. Pośród zamieszczonych na dysku kompozycji obok reinterpretacji słynnej komedowskiej Katorny, nowych utworów własnych utrzymanych w poetyce Milesa Davisa i Cheta Bakera znajduje się także "Tale” kompozycja znana ze słynnej "Balladyny”, w nagraniu, której grupę Stańki wspomagali: Dave Holland, Edvard Vesala i młodziutki Tomasz Szukalski."Lontano” to także kwartet, ale nie taki jak tamten sprzed lat. Dzisiejszy zespół Stańki to nie okazjonalnie zebrany team, lecz działający od dawna working band stanowiący wymarzony wehikuł instrumentalno - osobowy dla jego muzycznych wizji. Przez ostatnich pięć lat, tyle bowiem czasu minęło odkąd wspólnie wydają płyty w firmie Manfreda Eichera, kwartet z Marcinem Wasilewskim - fortepian, Sławomirem Kurkiewiczem - kontrabas i Michałem Miśkiewiczem - perkusja stał się jednym z najbardziej wyrazistych bandów europejskiej sceny jazzowej, a jego lider wiodącą na niej figurą, której prestiż i sława daleko wykroczyły poza granice Starego Kontytnentu. Nie przypadkiem, zatem, w dwa miesiące po ukazaniu się najnowszej płyty (11 września 2006), Stańko wyruszy w liczącą ponad 20 koncertów trasę promocyjną po kolebce jazzu - USA. Teraz jednak nie pojedzie tam jako artysta na nowo odkryty czy zasługujący na szersze uznanie. Stany Zjednoczone przyjęły muzykę Stańki gorąco jeszcze w czasach płyty Soul of Things i aplauz jaki do tej pory nieustannie trwa jest najlepszym dowodem na uniwersalność artystycznych działań trębacza i niesłabnące zapotrzebowanie na jego sztukę. Dzisiaj otworem stoją przed nim najsłynniejsze kluby od nowojorskich Village Vanguard i Birdland, po chicagowski Yoshi’s, a prestiżowe sale koncertowe na długo przed planowanymi koncertami wyprzedają komplety biletów. Można być niemal pewnym, że nagrana rok temu w Studio La Buisonne w południowej Francji, tuż po azjatyckiej trasie koncertowej płyta "Lontano” odniesie co najmniej taki sam sukces jak dwie poprzedniczki. Można być tego pewnym, ponieważ będzie to płyta jednego z najwspanialszych zespołów dzisiejszego jazzu.


  • Wykonawca Stańko Tomasz
  • Data premiery 2006-09-11
  • Nośnik CD
Więcej

Tomasz Dąbrowski - wirtuoz trąbki i prekursor "duńskiej fali w polskim jazzie" (nie do przece-nienia gościnna akademia w Odense!). Wielu krytyków zagranicznych wskazuje, że jeśli poszu­kujemy esencji jazzu, tj. soundu, to jedną z największych gwiazd jest właśnie Tomasz Dąbrowski, godny kontynuator Tomasza Stańki. Jednak na podkreślenie zasługuje nie tylko kunszt wyko­nawczy, ale również talent kompozytorski. W dyskografii naszej oficyny znajdziemy bowiem płyty, które prawie w całości wypełniają smakowite kawałki "composed by T. Dąbrowski". I co bardzo istotne, ma świadome podejście do swojego artystycznego rozwoju i kariery, idzie własną, ale równie efektywną ścieżką. Dwa pierwsze krążki to owoc pobytu w Nowym Jorku w 2012 r. i za­wartych tam przyjaźni. Steps - Dąbrowski Sorey Duo to duet z jednym z najbardziej rozpozna­walnych perkusistów, gruntownie wykształconym i genialnym technicznie, Tyshawnem Soreyem. Duo "trąbki i bębnów" - nieuniknione wyzwanie, będące dla muzyków inspirującą próbą sił w zakresie wyrafinowania kompozycji i kunsztu improwizacji. "Vermilion Tree tria 3D: Dąbrowski Davis Drury", to z kolei znakomita partia z muzykami, którzy grali wcześniej i później ze "wszyst­kimi świętymi". Niezwykłe świadectwo wejścia do światowej ligi kreatywnego indywidualisty, który śmiało sięga po niewidzialną batutę i prowadzi w tym tańcu. Kolejna płyta to drugi krążek "duńskiego" Tom Trio. Radical Moves to granie ze starymi przyjaciółmi, z którymi rozumie się na błysk w oku. Wszystkie 3 płyty to perełki fonograficzne, które warto mieć na podręcznej półce w formie "nośnikowej". Niniejszy box to już trzeci tom naszej serii "Polish Jazz 21st Century". Przypominamy, że serią tą prezentujemy najbardziej muskularne postaci nowej generacji jazzu w naszym kraju i - co oczywiste - muzycy ci mają w dorobku katalogu naszego wydawnictwa (www.for-tune.pl) co najmniej 3 płyty. Miło nam też poinformować, że wydajemy następny materiał Tomka (vinyl): Tomasz Dąbrowski Ad Hoc - Ninjazz, m.in. z legendarnym pianistą Hiroshim Minamim. (For Tune®) 1 CD – Dąbrowski Sorey Duo – "Steps" Ta płyta powstała dzięki spotkaniu, do jakiego doszło w roku 2011 w Sopocie na prowadzonych przez Tyshawna Soreya warsztatach dla School of Improvisational Music. Siedziba SIM znajduje się w Nowym Jorku i wywiera porównywalny wpływ na współczesny jazz jak kiedyś chicagowski AACM, później colemanowski M-Base czy niedawno brytyjski F-IRE. Oprócz tego, że Sorey współpracuje z SIM i innymi amerykańskimi uczelniami jako nauczyciel muzyki, jest też wielokrotnie nagradzanym kompozytorem muzyki współczesnej. Jednak słuchacze na całym świecie znają go przede wszystkim jako jednego z najciekawszych perkusistów młodego pokolenia w Ameryce, dysponującego unikalnym i bardzo indywidualnym brzmieniem. Dzięki niemu, mimo młodego wieku (32 lata), dorobił się rozpoznawalnego na świecie nazwiska, a w jazzie trzeba być kimś, żeby zasłużyć na szacunek zwłaszcza u innych muzyków. Wydał do tej pory trzy albumy - "That/Not" (2008), "Koan" (2009) i "Oblique" (2010) - przyjęte z zainteresowaniem tak przez krytyków, jak i publiczność, a w międzyczasie intensywnie koncertuje z takimi sławami jak m.in. Roscoe Mitchell, Steve Coleman, Dave Douglas, Vijay Iyer czy Wadada Leo Smith. Dąbrowski też jest młody (28 lat) i zaledwie kilka lat temu skończył studia w Akademii Muzycznej w duńskim Odense. Niemniej w jego dyskografii jest już ponad 10 płyt, w tym wiele znaczących nagranych z polskimi i skandynawskimi kolegami z tej uczelni. W zeszłym roku wydał swój własny album "Tom Trio", który został oceniony wysoko w branżowych zestawieniach najlepszych płyt jazzowych w Polsce roku 2012, a sam Dąbrowski został nominowany do Nagrody Muzycznej Fryderyk w kategorii muzyka jazzowa - debiut roku 2012. To, że po tych wszystkich płytach w trio, kwartetach i kwintetach musiał dla Dąbrowskiego przyjść czas na duet z samą perkusją w moim odczuciu było nieuniknione. Łut szczęścia sprawił, że dzięki warsztatom w Sopocie znalazł do tego odpowiedniego partnera.- (Maciej Nowotny) 2CD – 3D: Dąbrowski Davis Drury – "Vermilion Tree" Muzycy podróżują dziś po świecie jak nigdy przedtem w ludzkiej historii, a postęp technologiczny wpływa na nasze społeczeństwo. Zapisane na tym krążku dźwięki są piękną konsekwencją spotkania trzech utalentowanych, grających wspólnie wykonawców, których improwizacji możemy słuchać wiele razy. To, co zostało zachowane - sama muzyka - już się nie zmieni, jest to raz na zawsze utrwalony zestaw jedynek i zer, które w rzeczywistości nie zawierają żadnej informacji. To my generujemy informacje przy ich pomocy. Zmienny jest tylko słuchacz; w zmieniającym się środowisku akustycznym może on czerpać wciąż nową przyjemność z odkodowywania muzyki zapisanej przy pomocy zer i jedynek. Słuchacz tworzy muzykę! Przyjemnie jest słuchać kompozycji tych improwizowanych utworów jeden po drugim, w takiej kolejności, w jakiej zostały zapisane na płycie. Tak zwana improwizacja jest jednym ze sposobów komponowania, już sama kolejność utworów jest kompozycją. Posłuchajmy. (Alex Dörner) 3CD – Tom Trio – "Radical Moves" Tomasz Dąbrowski tworząc kilka lat temu swój pierwszy autorski skład nie przypadkiem wybrał trio. Muzykowi o wiele łatwiej "schować się" w kwartecie czy kwintecie, nie mówiąc o większych składach, z kolei duety - chociaż je uwielbiam - zawsze mają w sobie coś z warsztatu. Trio jest jak kochanka, wywołuje skrajne emocje, od nienawiści do miłości , j e dnocześnie zmuszając do tego, by się całkowicie odkryć. (...) Anders Mogensen i Nils Bo Davidsen wspólnie z leaderem - Tomaszem Dąbrowskim osiągają ten stan skupienia, który w trio jest ekwiwalentem satori w buddyzme zen, gdy muzycy przekraczają barierę swoich indywidualności i stapiają się w jeden instrument. W takim graniu melodia i rytm służą jedynie za konstrukcyjny szkielet, a tym co należy podziwiać jest głębia i jakość współgrania. W moim odczuciu w muzyce Tom Trio ten wymiar jest szczególnie obecny, co sprawia, że można jej słuchać wielokrotnie, za każdym razem odkrywając coś nowego, tyleż w muzyce, co w samym sobie. (Maciej Nowotny)


  • Wykonawca Dąbrowski Tomasz
  • Data premiery 2018-06-15
  • Nośnik CD
Więcej

Tracklista:1. Smykałka (J.Pt.Wróblewski) solo - Tomasz Szukalski2. Pechowy Szczęściarz (Karolak) solo - Tomasz Szukalski3. Byle Jak (Karolak) solo - Wojciech Karolak4. Ventilissimus (Jan Pt. Wróblewski) solo - Wojciech Karolak5. Życie Klazmera (Jan Pt. Wórblewski) solo - Jan Ptaszyn Wróblewski6. Ruby (Roemheld, Parish) solo - Tomasz Stańko 7. Grawitacja (Jan Pt. Wróblewski) solo - Tomasz Stańko8. Makin' Whoopee (Donaldson) solo - Janusz Muniak9. Body And Soul (Green, Heyman) solo - Janusz Muniak


  • Wykonawca Grand Standard Orchestra
  • Data premiery 2006-01-01
  • Nośnik CD
Więcej

In honour of our mentor, Janusz Muniak (1941 - 2016). Ideą spotkania w studio było nasze osobiste upamiętnienie postaci wielkiego saksofonisty i wspaniałego człowieka, a szczególnie dla nas - muzyków - mentora i nauczyciela: Janusza Muniaka. Chociaż nie ma go wśród nas, chcemy, aby ten album był wyrazem ogromnej wdzięczności za to, jaką objął nas opieką - w wielu przypadkach równą ojcowskiej. Szczególne podziękowania kierujemy do Sławka Majewskiego - inicjatora tego spotkania. Bez Ciebie płyta nie ukazałaby się słuchaczom. Muzycy: Tomasz Grzegorski - tenor saxophone (except tracks 2, 4, 7) Marcin Ślusarczyk - alto saxophone (except tracks 3, 4, 8, 9) Tomasz Białowolski - piano (except track 8) Maciej Adamczak - bass (except bonus track) Arek Skolik - drums (except bonus track)


  • Wykonawca Grzegorski Tomasz , Ślusarczyk Marcin , Białowolski Tomasz , Adamczak Maciej , Skolik Arek
  • Data premiery 2019-11-15
  • Nośnik CD
Więcej