» » zatem » Strona 2

Płyta Janusz Reichela „Nikt nie chciał słuchać Kaczmarskiego” to swego rodzaju koncept album. Słuchacz niemal od razu zostaje zaproszony do obejrzenia dźwiękowego filmu a zatem fikcji artystycznej, w której tytułową rolę odgrywa niejaki Kaczmarski. Stąd wprowadzające piosenki stylizowane są na „kaczmarską” nutę i zredukowane niemal wyłącznie do brzmienia charakterystycznego dla człowieka z gitarą. Wir wydarzeń kieruje akcję jednak w nieprzewidzianym kierunku. Od tego momentu pieśniarz staje się przedmiotem poniewieranym przez nurt wydarzeń. Nie tylko artysta jest manipulowany, rozpoczyna się także manipulowanie rzeczywistością. Rozszyfrowanie tytułu albumu to escape room, z którego nikt jeszcze nie wyszedł. Zapraszamy zatem do środka. Janusz Reichel znany jest z takich piosenek jak „Jasiek Malarz Pokojowy”, „Wykaz”, „Spotkanie” czy „Czorsztyn’91”. Zanim w początkach lat 90-tych sam zaczął prezentować własne piosenki współtworzył (w latach 1986 – 1991) punkowy zespół ZiMA. Ukazało się dotychczas kilka albumów z muzyką Janusza Reichela, początkowo jedynie na kasetach. W latach 1993-94 współpracował z grupą ATMAN. Jedną z piosenek Janusza umieścił na swojej płycie "Mam kły, mam pazury" (1996) zespół Dezerter. Trudno jednoznacznie zakwalifikować twórczość Janusza.  Na koncertach zwykle można go usłyszeć samego z gitarą. Na albumach studyjnych minimalistyczne kompozycje Janusza wzbogacone są najczęściej oszczędnym akompaniamentem współpracujących muzyków lub elektroniką. Aktualność podejmowanych problemów spowodowała, że niektórzy niezależni wydawcy nie zaryzykowali wydania płyty. Wobec zaskakujących wydarzeń samo jej wydanie stało pewnym aktem odwagi. Piosenki „Dzieci Miłosza”, „Fizycy przeoczyli” czy „Szykujcie taczki” znane już są internautom, którzy udostępniają je w mediach społecznościowych.


  • Wykonawca Reichel Janusz
  • Data premiery 2017-11-03
  • Nośnik CD
Więcej

Kapitalny album z kręgu nowego hip hopu i prawdziwe muzyczne objawienie 2014 roku. Pochodzące ze szkockiego Edynburga trio o afrykańskich korzeniach, w wyborny sposób łączy nowatorskie rapowe podejście z jakiego słynie choćby Danny Brown z odrobiną nuty TV On the Radio. Do całości dodając z lekka odjechany, psychodeliczny klimat mamy oto idealną propozycję dla wszystkich poszukujących w hip hopie nowej jakości. Nie dziwi zatem że za oceanem podpisali kontrakt z Anticon, zaś w Europie trafili do katalogu słynnego z dokonań Roots Manuvy, brytyjskiego Big Dada. Sami Young Fathers ze swadą określają się jako „psychodeliczny, hip hopowy boysband”.


  • Wykonawca Young Fathers
  • Data premiery 2014-03-25
  • Nośnik CD
Więcej

Osada Vida już wkrótce powraca ze swoim nowym, piątym już w swojej karierze krążkiem. Płyta "The Body Parts Party” stanowi swoisty koncept album, który opowiada o ludzkich uczuciach i emocjach - pozytywnych i negatywnych. O przemyśleniach i refleksjach na temat obecności i funkcjonowania człowieka w codziennym, normalnym życiu. A wszystko to zostało zobrazowane i wyrażone poprzez konkretną część ciała. Zarówno grafika, jak i tytuły poszczególnych utworów mają wydźwięk nieco "anatomiczny”, ale to tylko pozory. Od strony muzycznej Osada Vida na nowej płycie w naturalny sposób rozwija swój styl, zaprezentowany na debiutanckiej płycie. Znajdą się tu zatem elementy prog rocka, metalu, jazzu, ale też momentami ambientu i rocka alternatywnego. A Osadę Vida może odwiedzać każdy, kto ma otwarty umysł i chce słuchać dźwięków bez konieczności ich szufladkowania. Płyta ukaże się 26 maja w dwóch wersjach: "normalnego” CD oraz Digipack, który będzie wzbogacony o dwa utwory bonusowe.


  • Wykonawca Osada Vida
  • Data premiery 2008-05-26
  • Nośnik CD
Więcej

Narodziny baroku w muzyce bezsprzecznie związane są z twórczością Claudio Monteverdiego. Jego Nieszpory Maryjne zajmują miejsce szczególne – nie tylko w jego spuściźnie, ale w całej historii muzyki. Są swego rodzaju podsumowaniem tego, co przemijało, jak i rodziło się w “nowej” barokowej muzyce. Są powiązaniem sacrum i profanum. Stanowią zatem dla wykonawców wyjątkowo trudne wyzwanie. Skontrastowane wewnętrznie, łączące wirtuozerię instrumentalną i wokalną z duchem religijnej prostoty. 


  • Wykonawca Amarcord , Lautten Compagney
  • Data premiery 2014-11-01
  • Nośnik CD
Więcej

Domo Arigato uznany album live zespołu The Durutti Column, nagrany w Tokio, w kwietniu 1985 roku. Produkcja Domo Arigato ujrzała światło dzienne niecały rok po pojawieniu się "nowoczesnego klasyka"- albumu Without Mercy i jest owocem współpracy kompozytora/gitarzysty Vini Reillyego i perkusjonisty Bruca Mitchella wzbogacona o Johna Metcalfe na wiolonczeli Tima Kelleta na trąbce. Ich niesamowity recital w hali Kan’i Hoken został nagrany cyfrowo i sfilmowany na dwóch 35 mm kamerach. 'To było zabawne'-wspomina manager i mentor Anthony H. Wilson- 'Mieliśmy wylatywać następnego dnia rano, więc Nippon Columbia wynajęło mobilne studio nagrań i tworzyliśmy od północy do 6 nad ranem'. W rzeczywistości grupa zawsze uważała, że mix zrobiony 'na szybko' nigdy nie był doskonały, zatem we wznowionym wydaniu Factory Benelux powróciło do oryginalnych taśm magnetofonowych i zremasterowała performance. Tracklista: LP 1 Side A 1. Sketch for Summer 2. Sketch for Dawn 3. Party 4. Never Known 5. Mercy Theme 6. Pauline Side B 1. A Little Mercy 2. Jacqueline 3. Mercy Dance LP 2 Side C 1. A Silence 2. The Room 3. E.E. 4. Conduct Side D 1. Tomorrow 2. The Beggar 3. For Belgian Friends 4. The Missing Boy 5. Self Portrait LP 3 Side E 1. Love Fading Side F 1. For Noriko


  • Wykonawca The Durutti Column
  • Data premiery 2017-05-26
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Każdy ma swoją Ziemię Obiecaną. Coś za czym tęskni, czego mu brak, co chciałby, a nie może albo miał i utracił. Ziemia Utracona. Dobry tytuł na tomik poezji gdyby nie był parafrazą T.S.Eliota. „Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień“ pisał poeta w „Ziemi Jałowej“. To prawda. Niezłe też bywają te poprzedzające kwiecień... ale co z tego? W końcu i tak nadchodzi wiosna. „Ach!“, bo taki jest tytuł nowego albumu, opowie o ziemi jałowej, ziemi utraconej i, wreszcie, ziemi obiecanej do której docieramy, rozmieniamy ją na drobne i znów tracimy. I od początku, bo wszystko jest cyklem co jakiś czas kończącym się dobrze! W końcu wracamy do życia, ale pod jednym warunkiem. Że wciąż mamy kogo kochać. Czy jestem szczęśliwa? Tak. Właściwie mogłabym powiedzieć: jak nigdy dotąd. Spokojna, jasna, świadoma. Dlaczego więc moje piosenki są smutne? Nie wiem. Najłatwiej byłoby powiedzieć (często to mówię na odczepnego) - bo lubię smutek. I nie mówić nic więcej. Ale to jest coś więcej. Coś, co wypływa gdzieś z głębi, z trzewi, kiedy zdarza mi się układać melodię i dopasowywać do niej słowa. Jak gdybym zapadała się w jakiś inny świat pełny echa i błękitu, który swoim pięknem onieśmiela tę drugą, starającą się twardo stąpać po ziemi, mnie. Z kolei ta druga ja, którą zawstydza miękkość tej pierwszej, potrafi ten melancholijno-lazurowy świat bezlitośnie wykpić. Wyciągam zatem samą siebie z błękitnego jeziora za włosy, jak baron Munchhausen wyciągnął siebie z bagien, a potem znów w to jezioro nurkuję. Czy zatem kłamię tak jak on? Bardzo możliwe… Teksty na płytę w większości napisała Katarzyna Groniec, oprócz trzech, których autorką jest Barbara Wrońska (Na pół, Nie Kocham, Się Rozpłacz). Muzykę skomponowali – Marcin Macuk (Hey), Barbara Wrońska i Katarzyna Groniec. Opiekę Artystyczną projektu objął Cezary Studniak Dyrektor Artystyczny Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu.  


  • Wykonawca Groniec Katarzyna
  • Data premiery 2018-03-16
  • Nośnik CD
Więcej

Druga pełnowymiarowa płyta wrocławskiego duetu, w nowej tegorocznej edycji. To właśnie po wydaniu „Konfusion” Skalpel otrzymał Paszport Polityki. Następca wysoko ocenionego „Skalpel” to album jeszcze mocniej nasycony brzmieniami fusion, ale też bogatszy i bardziej nastrojowy od swego poprzednika. Nie dziwi zatem że duet na całym świecie stawiany był obok The Cinematic Orchestra czy Amon Tobina w czołówce artystów reinterpretujących na elektroniczną modłę jazzowy spleen. Absolutna klasyka, nie tylko na polskiej sceny muzycznej, w kategorii nowego jazzu.


  • Wykonawca Skalpel
  • Data premiery 2014-02-25
  • Nośnik CD
Więcej

Heinricha Ignaza Franza Bibera wielbiciele muzyki dawnej znają przede wszystkim z jego niezwykłych sonat misteryjnych, przeznaczonych na solo skrzypiec. Był mistrzem techniki wiolinistycznej II połowy XVII wieku. Z kolei Johann Caspar Kerll nie należy do grona niemieckich barokowych kompozytorów zbyt często prezentowanych w nagraniach. W swoich czasach był jednym z najbardziej cenionych twórców. Miał wpływ na twórczość Bacha i Handla. Niestety wiele z jego dzieł nie zachowało się. Obaj zatem twórcy i prezentowane na płycie ich dzieła należą do rzadkości „nagraniowych”. Kontrapunktyczne mistrzostwo, ekspresja, interesujące zestawy głosów wokalnych i instrumentalnych, dialogowanie tworzą niezwykłą atmosferę tych kompozycji. Wykonawcy poddają się tej muzyce i dostarczają słuchaczom prawdziwej przyjemności.


  • Wykonawca Cantus Colln , Concerto Palatino
  • Data premiery 2013-10-01
  • Nośnik CD
Więcej

Wielka primadonna współczesnej estradyNagrodzona Grammy Award za jej ostatni album – Diva, Divo – Joyce DiDonato dołączyła na swojej najnowszej płycie do Alana Curtisa i Il complesso barocco. Drama Queens, to elektryzujący repertuar królewskich arii pochodzących z XVII i XVIII wieku, skomponowanych przez tak wybitnych twórców, jak Haendel i Vivaldi, a także mniej znanych, jak Orlandini i Porta. „Wielki dramatyzm, głębokie emocje, wirtuozowskie partie wokalne, wstrzymujące dech w piersiach pasaże, historyczne znaczenie i prawdziwe odkrycia… O cóż więcej mogłabym prosić?” – mówi o płycie Joyce DiDonato.Nowe spojrzenie na muzykę tego okresuOkres baroku narzucał dygnitarzom rytuał i konwencję dworskiego życia. Koronowane głowy mogły jedynie z zazdrością patrzeć na swoje sceniczne odpowiedniki. W operze bowiem nawet królowe mogły wyrażać własne poglądy, ulegać podszeptom serca, a nawet (w szczególnych wypadkach) używać zakazanej magii. Koleje ich życia nie były jednak usłane różami. Operowe królowe zdane były na łaskę librecisty. Dla niego zaś jedynie ból i cierpienie mogły pozwolić na uzyskanie scenicznej pełni. Zatem od Monteverdiego do Haydna, sceniczne królowe czuły się wewnętrznie wypalone, oszukane, odrzucone i nęcone złudną miłością. Wrzucane w karkołomną sceniczną akcję, zmuszone aby polegać na własnym rozumie i intuicji, urosły do rangi pełnych, głębokich i barwnych postaci – niekwestionowanych królowych sceny dramatycznej.Barokowe królowe opery nie przepraszają za nic i niczego nie żałują, polegają na samych sobie, nagie wobec całego świata i potężnym, nie cierpiącym sprzeciwu głosem, ujętym w zniewalających ariach, dają nam odwagę aby uczynić to samo.


  • Wykonawca DiDonato Joyce , Il Complesso Barocco , Curtis Alan
  • Data premiery 2012-10-01
  • Nośnik CD

Doskonałe uzupełnienie w dyskografii niezwykle lubianego u nas Bonobo. Na scenie chillout/downtempo muzyk zostawił za plecami konkurencję już lata temu. Nie dziwi zatem że bossowie Late Night Tales zabiegali aby Bonobo firmował jedno ze swoich wydawnictw w ramach ich labela. Simon Green starannie wyselekcjonował swoje ulubione utwory, które w zestawieniu z nagraniami Bonobo tworzą unikalną całość. Mamy zatem m.in Ninę Simone, BadBadNotGood, Khruangbin, Billa Evansa, całość zaś wieńczy swoim niepowtarzalnym głosem słynny aktor Benedict Cumberbatch. Dla fanów Bonobo po prostu mus.


  • Wykonawca Bonobo
  • Data premiery 2018-09-21
  • Nośnik CD
Więcej