» » zatem » Strona 5

Wiolonczelista YoYo Ma i pianistka Kathryn Stott to nazwiska gwarantujące najlepszą jakość i kunszt muzyczny. Artyści, których łączy długoletnia przyjaźń, zdecydowali się na zarejestrowanie utworów znanych i popularnych, które oboje wykonywali niezliczoną ilość razy na estradach świata.Usłyszymy zatem takie przeboje jak: „Ave Maria” (w wersjach Schuberta i Bach/ Gounod), słynną „Kołysankę” Brahmsa, „Łabędzia” Camilla Saint-Saensa i wiele innych.


  • Wykonawca Ma Yo-Yo , Stott Kathryn
  • Data premiery 2015-09-18
  • Nośnik CD
Więcej

Zespół Psychodancing zakończył działalność – ogłosił Maciej Maleńczuk i ruszył w trasę koncertową z zupełnie nowym projektem – „Jazz For Idiots”. Zmęczony przeciągającym się stażem dancingowego, i jak sam określił „biesiadnego” pop-artysty Maleńczuk zapragnął zbliżyć się stylistycznie do swoich jazzowych guru z lat młodości i późniejszych. Jak sam twierdzi, jazzem fascynował się od kołyski i wie o nim wszystko. Artysta od wielu lat ćwiczył grę na saksofonie, choć nigdy nie sądził, że zdobędzie się na publiczne z tym instrumentem występy. Podjął jednak wyzwanie i jak zwykle wpadł na innowacyjny pomysł, jakim jest jazz użytkowy, jazz dla każdego, jazz dla wszystkich nas, czyli „Jazz For Idiots”.Płyta „JFI” to kompilacja standardów takich jak „Devil Woman” w nowym aranżu, utworów autorskich o wdzięcznych tytułach typu „Snobby Bobby”, jak również starych melodii MM w nowej, jazzowej odsłonie. Album jest w przeważającej części instrumentalny, ale wielbiciele wokalu Artysty też znajdą w nim coś dla siebie.Muzycy Jazz For Idiots, wraz z MM, ruszyli w promocyjną trasę koncertową jeszcze przed wejściem do studia, a zatem w chwili ukazania się płyty są w świetnej formie, są zgranym bandem, a Maciek ma nadzieję rzucić na kolana wszystkich idiotów i idiotki (chętniej te drugie). W projekcie biorą udział: Maciej Maleńczuk (wokal, saksofon), Przemek Sokół (trąbka), Darek Tarczewski (piano, instrumenty klawiszowe), Andrzej „Długi” Laskowski (bass), Tobias Haas (perkusja).


  • Wykonawca Maleńczuk Maciej
  • Data premiery 2016-04-01
  • Nośnik CD
Więcej

Zespół El Dupa po raz kolejny zrobił to, czego wszyscy od niego oczekują - nagrał płytę, której nikt by się po nim nie spodziewał! Prawie wszyscy muzycy udzielają się wokalnie i mają swoje autorskie kompozycje na albumie, tradycyjnie odmienna pisownia nazwy, niecodzienne instrumentarium (ukulele, banjo, cajon, djembe, drumla), znakomici goście - Pablopavo, Magda Czomperlik, Zenek Kupatasa oraz Artur "Gepas" Gierlich - znakomity tatuator, który również zaprojektował okładkę.Oprócz debiutów wokalnych Lipy, Glaza i Jarosławia oraz wokalnych popisów gości, usłyszymy oczywiście teksty autorstwa Kazika Staszewskiego i Doktora Yry. Gatunkowo muzycznie jak zawsze El Dupa nie daje się sklasyfikować, napotkać zatem można na płycie bardzo wiele gatunków muzycznych, aż po gatunki dotąd nienazwane. Kompozycji jest w sumie 18, od kompletnie niepoważnych, po zaangażowane teksty na tematy drażliwe. Zapraszamy do lektury! I pamiętajcie - kupujecie tę płytę na własną odpowiedzialność i ryzyko - zostaliście ostrzeżeni!


  • Wykonawca El Dupa
  • Data premiery 2013-11-25
  • Nośnik CD
Więcej

Płyta dla wielbicieli największych hitów gitarowych. Znajdujemy tu utwory Fernando Sora, Francisco Tarregi, Isaaca Albeniza, Manuela de Falli czy bardziej współczesnych kompozytorów, jak na przykład Regino Sainza de la Maza i Paco de Lucia. Tilman Hoppstock, niemiecki gitarzysta, wykładowca z Moguncji i Darmstadtu, zarejestrował materiał w ciągu kilkunastu lat (1995-2009). Materiał nie jest zatem jednorodny wykonawczo, część utworów pochodzi także z rejestracji bezpośrednio koncertowej. Jednak od tej strony to ciekawy materiał. Któż nie zachwyca się technicznymi trudnościami Asturias  czy tytułowej Alhambry, gdy słyszy perfekcję wykonania. Wówczas dopiero, bez stresu, można zasłuchać się w ładunek emocjonalny tej muzyki. Takie bezpieczeństwo stwarza słuchaczowi wykonawca na tej płycie. A zatem pozostaje tylko zasłuchanie i zachwyt.


  • Wykonawca Hoppstock Tilman
  • Data premiery 2014-07-01
  • Nośnik CD
Więcej

Lee Hazlewood, po krętej karierze dżokeja, producenta, autora piosenek, dyrektora wytwórni i artysty solowego trafił główną wygraną w wieku 37 lat. Piosenka Nancy Sinatra zajęła pierwsze miejsce po obu stronach Atlantyku. W ciągu trzech lat istnienia wytwórni Hazlewood wydał trzy albumy zaczynając od „The Very Special World Of Lee Hazlewood” z 1966 roku. Na płycie znalazła się gra Hazlewooda łącząca country, pop, mariachi i muzykę lounge w coś niezwykłego. W 1967 roku Hazlewood założył wydawnictwo LHI i był zajęty budowaniem własnego imperium, które z miłością archiwizowaliśmy przez ostatnie kilka lat. Prezentujemy teraz to brakujące ogniwo w historii, a także kontynuacje Lee Hazlewoodism: „Its Cause and Cure” (1967) i „Something Special” (1968). Witajcie zatem w wspaniałych latach MGM firmy Hazlewood. Tracklista: 1. For One Moment 2. When A Fool Loves A Fool 3. Not The Lovin' Kind 4. Your Sweet Love 5. Sand 6. My Autumn's Done Come 7. These Boots Are Made For Walkin' 8. I Move Around 9. So Long, Babe 10. Bugles In The Afternoon 11. My Baby Cried All Night Long 12. Summer Wine    


  • Wykonawca Hazlewood Lee
  • Data premiery 2019-01-03
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Instrumentalna interpretacja jednego ze sztandarowych dzieł Krzysztofa Komedy pt. „Moja słodka europejska ojczyzna” dokonana przez Sekstet Jana Ptaszyna Wróblewskiego.  Sam Komeda uznawał ten zbiór za swoje „najważniejsze i najpiękniejsze muzyczne dzieło”. Kilka motywów dzieła inspirowanego polską poezją kompozytor rozwinął w nagraniach radiowych realizowanych w Polsce. Więcej nie zdążył. Jan Ptaszyn Wróblewski po latach dokończył dzieło przyjaciela, realizując całość w czysto instrumentalnej formie. Mając dostęp do oryginalnych, zachowanych partytur Komedy, bazował jednak głównie na nagraniu „Meine Süsse Europäische Heimat” z 1967 roku. Artyście towarzyszą doskonali muzycy z polskiej czołówki świata jazzu. Henryk Miśkiewicz - alto saxophone, Robert Majewski - trumpet [CD 1], Łukasz Poprawski - soprano saxophone [CD 2], Wojciech Niedziela - piano, Sławomir Kurkiewicz - bass, Marcin Jahr - drums to wielkie nazwiska same w sobie! Jak przyznał Jan ptaszyn Wróblewski „Ten  projekt  wymaga  fantazji  nie  tylko  w improwizacjach.  Również  w partiach  ściśle  zapisanych  i zaprogramowanych  konieczne  są  wyobraźnia i osobiste  interwencje  każdego  z grających.  Nie  byłoby  w nim  ducha,  gdyby  nie  walory  moich  partnerów,  tworzących  jedną  z najsilniejszych  ekip  z jakimi  kiedykolwiek  zdarzyło  mi  się  pracować.  Potraktujcie  ich  zatem  jako współtwórców  niniejszego  przedsięwzięcia”. Zazwyczaj albumy dwupłytowe dążą do tego, by zawrzeć na nich jak najwięcej odmiennego materiału – tym razem jest inaczej: każdy z krążków niniejszego wydawnictwa to połówka, która w sposób perfekcyjny pasuje do tej drugiej. Mamy zatem wersję Studio (CD1) dokonaną w łódzkiej Wytwórni Łodzi w 2013 roku oraz wersję Live (CD2), która zaistniała na pierwszej edycji Love Polish Jazz Festival w Tomaszowie Mazowieckim w 2016 roku. Ptaszyn miał duży problem z wyborem, która z rejestracji tej instrumentalnej wersji „Mojej słodkiej europejskiej ojczyzny” powinna zostać wydana. „Trudno wskazać lepszą, skoro tak mocno się od siebie różnią, a jednocześnie idealnie uzupełniają”. To dwa zupełnie odmienne spojrzenia na te same tematy. Posłuchajcie i wybierzcie sami!  Autorem słowa wprowadzającego w książeczce albumu jest Michał Wilczyński, a krótkiej analizy muzycznej Bogdan Chmura. Album ukazuje się w kultowej serii Polish Jazz jako vol. 80. Dostępny także na LP w wersji studyjnej. Tracklista: CD 1: Studio 1. Trębacz jest niewinny 2. Lament nad Europą 3. Miserere 4. Litania 5. Hameln jest wszędzie 6. Modlitwa i pytanie 7. Po katastrofie 8. Niepiosenka o miłości 9. Temat dla jednego, a wariacje dla drugiego świata 10. Czarownica 11. Komeda w Cyrku Ważyka 12. Don Kichot 13. Walc na koniec świata CD 2: Live 1. Zapowiedź Jana Ptaszyna Wróblewskiego 2. Trębacz jest niewinny 3. Lament nad Europą 4. Miserere 5. Litania 6. Hameln jest wszędzie 7. Modlitwa i pytanie 8. Po katastrofie 9. Niepiosenka o miłości 10. Temat dla jednego, a wariacje dla drugiego świata 11. Czarownica 12. Komeda w Cyrku Ważyka 13. Don Kichot 14. Walc na koniec świata  


  • Wykonawca Jan Ptaszyn Wróblewski Sextet
  • Data premiery 2018-09-28
  • Nośnik CD
Więcej

Mamy przyjemność powiedzieć kilka słów w temacie pierwszego od sześciu lat, premierowego albumu Farben Lehre, zatytułowanego "Stacja Wolność".  Ostatecznie na krążku pojawi się 15 autorskich kompozycji, zarejestrowanych w warszawskim studio Serakos, pod czujnym okiem i uchem Roberta Srzednickiego. Przy powstawaniu trzech ostatnich wydawnictw, do współpracy zaprosiliśmy wielu zaprzyjaźnionych muzyków (przykładowo na "Achtung 2012" było łącznie 13 osób), którzy mieli niebagatelny wpływ na brzmienie i charakter tworzonej muzyki.  Natomiast tym razem, postanowiliśmy nowy materiał nagrać praktycznie sami, we czwórkę, a jedynym zaproszonym gościem okazał się niezastąpiony i szalony skrzypek, Michał Jelonek. Warto zauważyć, że po raz pierwszy w studio (w szeregach Farben Lehre), przy bębnach zasiada nietuzinkowy, doświadczony pałker - Gerard Klawe. Zatem w temacie perkusji należy spodziewać się dużej dawki poweru, dynamiki grania, ale przede wszystkim świeżości i feelingu, co z pewnością należy uznać za dodatkowy atut całego przedsięwzięcia…   "Jaka będzie "Stacja Wolność"? Największy akcent postawiliśmy na dynamikę i melodyjność, praktycznie wszystkich 15 utworów. Proste, ale zróżnicowane, wpadające w ucho, a przy tym zagrane z dużą energią i pazurem piosenki, to nasza artystyczna propozycja na wszelakie dziwactwa dzisiejszej rzeczywistości" mówi wokalista Wojtek Wojda.  Już niebawem takie kawałki: "12 pytań", "Marionetka", "Ali-Baba", "Metafory" czy "Dobranoc" staną się nieodłącznym elementem w koncertowej setliście Farben Lehre.  "Większość nowych tekstów stanowi bezpośrednie odniesienie do współczesnych realiów, a – momentami słowa są naszą szczerą reakcją, tudzież odpowiedzią na wszystko co spotykamy wokół i obserwujemy na każdym kroku. Sam tytuł "Stacja Wolność" wyznacza konkretną płaszczyznę przekazu, w której kluczowe są takie hasła jak Prawda, Muzyka, Szacunek oraz tytułowa Wolność" dodaje lider zespołu.  Dla równowagi, oprócz typowo walczących, dynamicznych utworów, na płycie pojawiają się również bardziej liryczne i pozytywne w swojej wymowie kawałki, tzw. "wisienki na smacznym torcie", choć zdecydowanie nie przesłodzonym. Niektóre z nich mogą stać się dla słuchaczy płockiego kwartetu niemałym zaskoczeniem. Takie piosenki jak "Kamienie", "Ludzie we mgle" czy "Przebudzenie", to nowa artystyczna jakość w twórczości zespołu. Mamy pełną świadomość tego co chcemy zrobić, zatem z podniesioną głową i bez cienia przesady, możemy śmiało zadeklarować, że warto było czekać na nowy album Farben Lehre, warto było czekać na "Stację Wolność". To niewątpliwie będzie płyta, obok której nie da się przejść obojętnie.  „Walczymy muzyką, uzbrojeni w rymy, mamy piosenki, a nie karabiny…”   Limitowany i numerowany fioletowy transparentny wosk.


  • Wykonawca Farben Lehre
  • Data premiery 2018-10-19
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Każdy ma swoją Ziemię Obiecaną. Coś za czym tęskni, czego mu brak, co chciałby, a nie może albo miał i utracił. Ziemia Utracona. Dobry tytuł na tomik poezji gdyby nie był parafrazą T.S.Eliota. „Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień“ pisał poeta w „Ziemi Jałowej“. To prawda. Niezłe też bywają te poprzedzające kwiecień... ale co z tego? W końcu i tak nadchodzi wiosna. „Ach!“, bo taki jest tytuł nowego albumu, opowie o ziemi jałowej, ziemi utraconej i, wreszcie, ziemi obiecanej do której docieramy, rozmieniamy ją na drobne i znów tracimy. I od początku, bo wszystko jest cyklem co jakiś czas kończącym się dobrze! W końcu wracamy do życia, ale pod jednym warunkiem. Że wciąż mamy kogo kochać. Czy jestem szczęśliwa? Tak. Właściwie mogłabym powiedzieć: jak nigdy dotąd. Spokojna, jasna, świadoma. Dlaczego więc moje piosenki są smutne? Nie wiem. Najłatwiej byłoby powiedzieć (często to mówię na odczepnego) - bo lubię smutek. I nie mówić nic więcej. Ale to jest coś więcej. Coś, co wypływa gdzieś z głębi, z trzewi, kiedy zdarza mi się układać melodię i dopasowywać do niej słowa. Jak gdybym zapadała się w jakiś inny świat pełny echa i błękitu, który swoim pięknem onieśmiela tę drugą, starającą się twardo stąpać po ziemi, mnie. Z kolei ta druga ja, którą zawstydza miękkość tej pierwszej, potrafi ten melancholijno-lazurowy świat bezlitośnie wykpić. Wyciągam zatem samą siebie z błękitnego jeziora za włosy, jak baron Munchhausen wyciągnął siebie z bagien, a potem znów w to jezioro nurkuję. Czy zatem kłamię tak jak on? Bardzo możliwe… Teksty na płytę w większości napisała Katarzyna Groniec, oprócz trzech, których autorką jest Barbara Wrońska (Na pół, Nie Kocham, Się Rozpłacz). Muzykę skomponowali – Marcin Macuk (Hey), Barbara Wrońska i Katarzyna Groniec. Opiekę Artystyczną projektu objął Cezary Studniak Dyrektor Artystyczny Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu.


  • Wykonawca Groniec Katarzyna
  • Data premiery 2018-03-16
  • Nośnik CD
Więcej