» Materiały dla 14.04.2020 » Strona 9

Czy jest możliwe, żeby cała akcja filmu opierała się na rozmowie? Czy możliwy jest udany film dwojga aktorów? Ależ oczywiście. Przykładem takiej produkcji jest właśnie Before Sunrise.
Poznajemy Amerykanina - Jesse i Francuzkę – Celine. Jadą razem pociągiem. Powoli, ukradkiem spoglądają w swoją stronę. W pewnym momencie mężczyzna proponuje dziewczynie, żeby razem wysiedli w Wiedniu. Rozmowa była tak interesująca, że ta przez chwilę się waha, ale przecież „lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż że się tego nie zrobiło”. Wysiadają zatem i postanawiają poświęcić noc na poznanie siebie. Poświęcić to właściwie złe słowo, bo widać po obojgu, że tego właśnie pragną. Oboje wiedzą, że mają czas tylko do poranka, kiedy to dziewczyna będzie musiała wsiąść w pociąg do Paryża. W ten sposób zdają sobie sprawę, że muszą docenić każdą najmniejszą chwilę, gest, słowo, chłonąć wszystko, bo czas ucieka.
Spacerują i rozmawiają, siedzą w kawiarni, leżą… Wszystko w tym filmie opiera się na inteligentnych dialogach. Bohaterowie rozmawiają niemal bez przerwy. O miłości, polityce, przeszłości i planach. Poprzez ich wzajemne poznawanie się, my poznajemy poszczególnych bohaterów. Mimo iż w filmie nie padają słowa ‘kocham Cię’ i tak wiemy, że bohaterowie są głęboko sobą zauroczeni.
Film  doczekał się swojego sequela - Before Sunset - gdzie ta sama para bohaterów spotyka się po latach…
Perfekcyjna jest w tym filmie gra aktorska Ethana Hawka i Julie Delpy. Właściwie jedyne co robią to rozmawiają, jednak z taką inteligencją i magią zarazem, że ogląda się ich wciągniętym do końca. Idealnie utożsamiają się ze swoimi bohaterami, poprzez jednocześnie erotyczny i nieśmiały wygląd.
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko gorąco polecić.

Więcej

Normą stało się, że z okazji każdych nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia, hollywoodzcy filmowcy tworzą filmy o tematyce związanej z tymi niezwykłymi dniami.
Z roku na rok poznajemy coraz to bardziej niezwykłe przygody Świętego Mikołaja, historie romantyczne czy komedie, których tłem jest zielone drzewko, rodzinne spotkanie czy śnieżny biały puch. W większości przypadków jest to kino skierowane do najszerszego grona publiczności czyli wszystkich. Produkcje opieczętowane mianem familijnych, są lekkie, łatwe i przyjemne, nie zmuszają widzów do znacznego wysiłku intelektualnego, co przyciąga rzesze zwolenników.
Któż mógłby wyobrazić sobie Gwiazdkę bez sympatycznego, poczciwego staruszka w czerwonym kubraczku, obdarowującego wszystkie grzeczne dzieci wymarzonymi prezentami. Zarówno mali jak i duzi z niecierpliwością czekają na ten wyjątkowy moment. W historiach o Świętym Mikołaju najczęściej skupiano się na jego osobie, otaczającej go świcie elfów i fabryce wytwarzającej podarki. Rzadko wspominano o rodzinie, którą zazwyczaj ograniczono do Pani Mikołajowej. W nowej komedii familijnej, reżysera takich filmów jak „Polowanie na druhny” czy „Rycerze z Szanghaju” poznajemy zabawną opowieść o starszym bracie mieszkańca Bieguna Północnego. David Dobkin wraz z scenarzystą Danem Fogelmanem stworzyli pełen humoru i jednocześnie nauki film, który zachęca swoją prostotą treści. Na domiar tego zaangażowanie takich aktorów jak: Kevin Spacey, Rachel Weisz, Vince Vaughn czy rapera Ludacrisa musiało przyczynić się do powodzenia tej produkcji.
„Fred Claus – Brat Świętego Mikołaja” rozpoczyna się wspomnieniem, obrazującym lata dzieciństwa w rodzinie Clausów. Jesteśmy świadkami narodzin przyszłego Świętego Mikołaja, który od najmłodszych lat przejawiał wolę samarytanina. Jego starszy brat Fred (Vaughn ) obiecał mu, że będzie jego najlepszym starszym bratem na całym świecie. Jednak jak to bywa w większości przypadków łatwiej jest dać słowo, aniżeli go dotrzymać, co w ostatecznym rozrachunku doprowadza do rodzinnych niesnasek. Kiedy rodzeństwo dorosło ich drogi rozeszły, przez co wzajemny kontakt ograniczył się prawie do zera. Po krótkim odtworzeniu faktów, akcja filmu powraca do współczesnej rzeczywistości, w której Fred jest komornikiem, paradoksalnie nienawidzącym świąt i wszelkich rzeczy z nimi związanych. Planuje rozkręcić własny biznes, zakładając biuro bukmacherskie, jednak na jego rozruch potrzebuje znaczne sumy pieniędzy. Z prośbą o pożyczkę zgłasza się do młodszego brata Świętego Mikołaja, który udzieli kredyty pod jednym zasadniczym warunkiem. Fred ma przyjechać na Biegun Północny i przez parę dni popracować w fabryce zabawek. Jego zadaniem jest weryfikacja dzieci pod względem grzeczności, co później warunkuje otrzymanie prezentu. W między czasie do wioski przyjeżdża Clyde, kontroler wydajności, który ma nie zbyt czyste intencje.
Wytwórnia Warner Bros. słynie z kina familijnego na wysokim poziomie. Filmy w ich wykonaniu charakteryzują się przejrzystością fabuły, stonowanym humorem i przesłaniem ukrytym w treści. Najlepszym tego przykładem jest opisywany przeze mnie film. Historia w nim opowiedziana udawania, że rodzina jest fundamentalną częścią życia każdego człowieka. Nie kochajmy jej członków za to kim są, tylko jacy są. Nie odwracajmy się od nich plecami, kiedy potrzebują naszej pomocy. Bądźmy zawsze w pogotowiu, aby w każdej sytuacji wspierać się nawzajem. Czy jesteś spokrewniony z prezydentem, aktorem czy nawet Świętym Mikołajem, w życiu ważne jest ramię, na którym możesz się wesprzeć w trudnych chwilach, bo w przeciwnym razie świat zrobi z ciebie przystawkę na drugie śniadanie.

Więcej


Nie jestem pewna czy jestem po prostu za stara na takie filmy, czy jednak był to kicz, ale niestety nie mogę pozytywnie wypowiedzieć się na temat tej produkcji. Zastanówmy się czy robimy bajkę dla dzieci czy film dla starszych ludzi. Bo takie przemieszanie z jakim mieliśmy do czynienia w “Zaczarowanej” jest nie do przyjęcia. Niestety ta “Animacja, Familijny, Fantasy, Musical, Przygodowy, Romans” (sic!) denerwował mnie już po dziesięciu minutach. Za dużo ‘zerżniętych’ z innych dobrych motywów. Znów oklepany Nowy York, nie wspominając już o magicznym przeniesieniu do innego świata, a wychodzenie z kanałów? oh, please!
Poznajemy Giselle, bajeczną postać z Andolezji, która uważa, że najważniejszy w życiu jest prawdziwy pocałunek, który należy złożyć na ustach prawdziwej miłości… I oczywiście magiczny książę pojawia się, od razu oświadcza, zwierzęta pomagają pannie młodej uszyć suknię… Jest nawet zła macocha czarownica. Wszystko to, co powinno znaleźć się w bajce. I do tego momentu jest to idealna produkcja dla dzieci. Jednak podczas przeniesienia akcji do realnego świata, cały zamysł się psuje. Jeśli film miał być przeznaczony dla dzieci, to nie zrozumieją go w dalszej części, jeśli dla dorosłych, to będą się irytować jego naiwnością.
Nie było realnie, romantycznie. Nawet nie było śmiesznie. Czego więc dalej szukać?
Oczywisty od początku filmu był fakt, że wszystko zakończy się happy endem. Ale czy ja wiem czy był on taki szczęśliwy dla dorosłych odbiorców? Zwłaszcza kobiet? Pointą filmu generalnie jest fakt, że faceci potrzebują infantylnych księżniczek, ‘przynieś, wynieś, pozamiataj’, a, i do pomocy będzie miała jedynie ptaszki i szczurki.
Każda z nas marzy o ‘prawdzimym księciu z bajki’, jednak pewnego dnia wyrastamy z dziecięcych wyobrażeń o świecie. Smutne, ale prawdziwe, po co wmawiać naiwnym jeszcze szesnastolaktom, że zawsze będzie dobrze?
Na szczęście nie obejdzie się bez pozytywów. A właściwie jednego. Mowa tu o genialnej grze aktorskiej Patricka Dempsey’a, znanego przez większość z serialu ‘Chirurdzy’. Gra realistę, który nie wierzy w bajki, a z biegiem filmu zauważamy jego wewnętrzną przemianę.
Bajki zawsze mają morał. Tutaj ciężko się go dopatrzeć. Chociaż może jest? Przecież Giselle nie zostaje ‘na zawsze’ z pierwszym mężczyzną. Może pokazuje, że nie zawsze ten, który wydaje się nam być ‘tym jedynym’ tak naprawdę nim jest? Jeśli o to chodziło, to przykre…. Udowadnia to tylko jak świat jest okrutny.
Muszę przyznać, że Disney wydał wiele lepszych ‘bajek’. To była zwykła komercyjna maszynka do napędzania pieniędzy.

Więcej

Koncert promujący trzecią płytę Gotan Project "Tango 3.0" zarejestrowany w Casino De Paris.


  • Wykonawca Gotan Project
  • Data premiery 2011-11-14
  • Nośnik DVD+Blu-ray Disc
Więcej

Tracklista:1. Pieces (I) for lute in G minor  11:182. Pavane d'Angleterre, for lute 5:263. First Set of Lessons, for lute 9:514. Czagona, for lute 5:325. Pieces for lute in D minor: Allemande 3:396. The Widow, for lute 1:407. Serabrand, for lute 0:448. Old Gautiers Nightinghall, for lute 5:159. Pieces for lute in C major 17:3810. Pieces (II) for lute in G minor 8:2311. Frčre Frappart, for lute 2:48


  • Wykonawca Bailes Anthony
  • Data premiery 2007-11-11
  • Nośnik CD
Więcej

Nastał świt czarnego słońca! Po czterech latach od wydania „Szkoły wyrzutków” (2012) i dwóch bardzo dobrze przyjętych solowych albumach „Brain Dead Familia” (2015) oraz „Mam się świetnie” (2016), dwójka poznańskich raperów Słoń i Shellerini przerywa milczenie i zapowiada premierowy materiał od wyższej szkoły robienia hałasu!Tym razem wszyscy absolwenci WSHR otrzymają od poznańskich mc’s coś wyjątkowego i oryginalnego. Projekt „Czarne słońce” to trylogia złożona z trzech ep. Pierwsza z nich ujrzy światło dzienne w grudniu 2016. „Świt EP” to sześć premierowych utworów, dwa gościnne występy oraz czterech producentów. Wsrh powraca w bezkompromisowym i charakterystycznym dla siebie stylu.


  • Wykonawca WSRH
  • Data premiery 2016-12-09
  • Nośnik CD
Więcej