» » muzyka » Strona 64

Nadciąga "A Funk Odyssey”, idealnie dostrojona maszyna funk, dzięki której muzyka zespołu stanąć może w tym samym szeregu co najnowocześniejsza techniczna muzyka taneczna. Nowy album Jamiroquai zasilany jest kosmiczną siłą. Pierwszy singiel z tej płyty, "Little L” to Quincey’owska eksplozja funku, która nadaje ton reszcie materiału. "Feels so Good” to klasyczny przykład kosmicznego nu-disco gwarantujący świetną zabawę, a "You Give Me Something” niewątpliwie spowoduje trzęsienie ziemi na parkietach klubowych. Najnowszy album dowodzi, że Jamiroquai osiągnęli mistrzostwo w tworzeniu wyrafinowanej muzyki tanecznej, ale potrafi zaskakiwać także wzruszającymi balladami i rzewną sekcją smyczków. Chwytające za serce wyznania w "Picture Of My Life”, czy też spokojna, pełna piękna medytacja w "Corner Of The Earth” to jedne z najjaśniejszych punktów, nie tylko na tej płycie, ale i w całej karierze Jamiroquai. "Myślę że najważniejszym utworem jest ‘Corner Of The Earth,’” wyznaje Jay "Podsumowuje on moją sytuację, moje miejsce na Ziemi i myślę, że odnajdzie się w tej piosence każdy, kto znajduje się w takim miejscu lub momencie życia, w którym czuje się szczęśliwy...


  • Wykonawca Jamiroquai
  • Data premiery 2001-08-30
  • Nośnik CD
Więcej

Najpierw cudowne dziecko, wunderkind, następnie jeden z największych kompozytorów wszech czasów. Mozart. Geniusz po prostu. Choć dla mu współczesnych był jednym z wielu. Jego opery schodziły z afisza, bo w teatrze szykowano coś innego, co bardziej podobało się publiczności, autorstwa dziś już zupełnie nieistotnego… Pogrzeb w 1791 roku w Wiedniu stał się symbolem podłości tego świata. Paskudny grudniowy poranek, samotny kondukt żałobny i pochówek we wspólnej mogile z biedakami. I jeszcze ironia losu: msza żałobna, którą pisał do ostatnich chwil na zamówienie bogatego nieznajomego. Ten płacił dużo, więc nie było wyboru, choć muzyk przeczuwał, że komponuje Requiem na swój własny koniec…Mozart tworzył z niesłychaną lekkością, rzucał nuty na papier jakby od niechcenia, w mig wymyślał tematy koncertów, symfonii, arii. Czynił to ad hoc, podczas gdy inni miesiącami ślęczeli nad partyturami. Odkąd uwolnił się od służby u arcybiskupa Salzburga, wiódł żywot „wolnego artysty”, co oznaczało ciągłą pogoń za chlebem, czyli zamówieniami. Pisał to, za co płacono. Właściwie czego by się nie dotknął, obracał w złoto. To banał, ale proszę posłuchać choćby kwartetów smyczkowych, sonat i koncertów fortepianowych czy najsłynniejszego w historii koncertu klarnetowego (nikt mu potem już nie dorównał).Mozart był człowiekiem sceny. Całą tradycję włoskiej opery barokowej miał w małym palcu, ale to nie wszystko. On zamienił tę operę w prawdziwy teatr. Kto nie wystawia dziś Don Giovanniego, Wesela Figara,  Così fan tutte, Uprowadzenia z seraju czy Czarodziejskiego fletu? Te historyjki uwielbiamy od blisko dwóch stuleci, choć przecież doskonale wiemy, jak się skończą. Szalony dzień w rezydencji hrabiego Almavivy, niesłychane wyczyny uwodziciela Don Giovanniego czy przebieranki wyjeżdżających na wojnę mężczyzn, zostawiających swe ukochane. Arie, piosenki, duety znamy na pamięć, nawet nie zawsze pamiętając, że to Mozart…Choć z drugiej strony – trudno nie rozpoznać jego stylu, charakterystycznych motywów, muzycznej figlarności, słodkich melodii (także w kompozycjach religijnych, takich jak Msza czy Nieszpory). Lubię to zdanie francuskiego pisarza Érica-Emmanuela Schmitta: „Bach – to muzyka, którą pisze Bóg. Mozart – to muzyka, której Bóg słucha”. Równie cenna jest myśl kompozytora Roberta Schumanna, także wziętego publicysty: „Czy nie jest tak, że muzyka Mozarta wydaje się bardziej świeża i innowacyjna za każdym razem, gdy jej słuchamy?”. Dokładnie tak było w XIX wieku, gdy padały te słowa, i tak jest teraz w wieku XXI. Przygotowując tę płytę, odkryłem Mozarta na nowo. I dzielę się nim z Państwem. Miłego słuchania!Jacek Hawryluk, Polskie Radio


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2017-05-12
  • Nośnik CD

Pegazus to jedna z najbardziej znanych heavy metalowych formacji z Australii, która do życia powołana została w 1993 roku, z inicjatywy braci Johnny’ego i Robbiego Stoj, którzy zainspirowani zostali twórczością takich zespołów jak Judas Priest czy Manowar. Formacja zadebiutowała w 1995 roku, wydanym własnym sumptem albumem "Pegazus”. W 1997 roku ukazuje się drugi album grupy - "Wings Of Destiny”, który formacja wydała początkowo tylko w Australii, a w kolejnym roku, nakładem Nuclear Blast album miał swoją światową premierę. Muzyka zawarta na krążku nie tylko sięga swoimi korzeniami do dokonań Iron Maiden czy Fates Warning, ale zawiera już unikalne i rozpoznawalne brzmienie tej grupy. Reedycja wzbogacona została o bonusowe kompozycje.


  • Wykonawca Pegazus
  • Data premiery 2008-05-12
  • Nośnik CD
Więcej

Muzyka formacji Igor Spolski & The Dudes to unikalne połączenie dokumentu, traveloga i muzyki pisanej w drodze. Jest ona zapisem wielomiesięcznej, kilkuczęściowej wyprawy do Azji (Nepal, Malayalam, Andamany, Laos), zrealizowanej na przestrzeni ostatnich dwóch lat przez Igora Spolski, lidera zespołu Płyny.The Dudes to akustyczne brzmienia w bardzo minimalnych i nietypowych instrumentacjach, gdzie brzmienia harmony, mandoliny, ukulele, perkusjonaliów, melodiki i wiolonczeli spotykają się, żeby zabrać w podróż tych, którzy nie wyjechali. Wielojęzyczne teksty, z przymrużeniem oka opisujące dalekie kraje, bardzo intymna atmosfera na koncertach, przepiękne zdjęcia i klipy-wizuale z podróży, okraszane oryginalnymi samplami nagrywanymi w drodze.Płyta to swoisty dziennik podróżny, który zabierze Cię do Indii ale także do kilku innych odległych azjatyckich krajów i opowie 11 różnych historii, trochę z tego, a trochę z tamtego świata. Na pewno się przy niej wzruszysz, uśmiechniesz, a może i sam wybierzesz się kiedyś na taką wyprawę, gdy nie wystarczą Ci już same, kolorowe jak Azja i pachnące podróżami piosenki.


  • Wykonawca Spolski Igor & The Dudes
  • Data premiery 2015-02-26
  • Nośnik CD
Więcej

Był koncert. Łódź. Muzyka filmowa Michała Lorenca. Orkiestra symfoniczna. Zespół DesOrient. Czas zatrzymał się w miejscu, jak w przedsionku do nieba. Był... koncert. Berlin. Muzyka Michała. Zespół DesOrient. Sala oszalała w uniesieniu, jak w bałkańskim tańcu. Jest... płyta. Zespołu DesOrient. Z muzyką Michała. A ja nie wiem, czy znów jestem w przedsionku do nieba, czy mam tańczyć, czy szaleć z zachwytu...Tracklista:1. Deborah2. Przeprowadzki3. Daleko od okna4. Złoto dezerterów5. Poznań'566. Bandyta - mro iło7. Bandyta - Taniec Eleny8. Jak narkotyk I9. Złoto dezerterów10. 300 mild do nieba11. Jak narkotyk II12. Przedwiośnie - Młodość13. Przedwiośnie - Taniec ogniaMuzycy:Michał Woźniak - kontrabasMałgorzta Szarlik - skrzypceRobert Siwak - instrumenty percusyjneMarta Maslanka - cymbałyMariusz Puchłowski - fletyBogdan Kupisiewicz - gitaraKlaudziusz Baran - akordeon


  • Wykonawca Desorient
  • Data premiery 2008-01-28
  • Nośnik CD

Album legendy światowej wiolonczeli Yo-Yo Ma zaskoczy słuchaczy wyjątkową świeżością, nowatorstwem brzemienia, a także odkrywczością nowych muzycznych terytoriów. „Not Our First Goat Rodeo” to album, w którym amerykańskiemu wiolonczeliście pochodzenia chińskiego towarzyszą Stuart Duncan, Edgar Meyer i Chris Thile.  „…Natarczywe, orzeźwiające, często zapierające dech w piersiach starcie muzyki klasycznej z bluegrass, folkiem, jazzem i tradycyjną muzyką improwizowaną…” Los Angeles Times. Tracklista: 1. Your Coffee Is A Disaster 2. Waltz Whitman 3. The Trappings (Feat. Aoife O'Donovan) 4. Every Note A Pearl (Feat. Aoife O'Donovan) 5. Not For Lack Of Trying 6. Voila! 7. Scarcely Cricket 8. We Were Animals (Feat. Aoife O'Donovan) 9. Nebbia 10. 757 Ml


  • Wykonawca Ma Yo-Yo , Duncan Stuart , Meyer Edgar , Thile Chris
  • Data premiery 2020-06-19
  • Nośnik CD
Więcej

Wyrafinowana jazzująca lekkość, witalność, komunikatywność bliska muzyce filmowej, w połączeniu ze złożonością konstrukcji tej muzyki – komponowanej, ale też w dużym stopniu improwizowanej – sprawia, że chciałoby się opatrzyć ją lubianą ostatnio metką twórczości crossoverowej... Popularność muzyki kreowanej przez wirtuozów sprzęgających możliwości swego instrumentu z looperem rośnie. Wszechstronne walory brzmieniowe akordeonu akustycznego są świetną bazą do pracy z looperem. Gdy dodamy do tego vocoder, brzmienia elektronicznie, ale przede wszystkim kunszt i wyobraźnię Pawła Janasa, muzyka o niespotykanym wigorze i umiejętnościach, możemy być pewni mocnych efektów. Wyrafinowana jazzująca lekkość, witalność, komunikatywność bliska muzyce filmowej, w połączeniu ze złożonością konstrukcji tej muzyki – komponowanej, ale też w dużym stopniu improwizowanej – sprawia, że chciałoby się opatrzyć ją lubianą ostatnio metką twórczości crossoverowej (krzyżującej gatunki). Jest w tym wszystkim jednak coś większego i w gruncie rzeczy prostszego, a mianowicie rozkosz muzykowania we własnym języku muzyka–improwizatora, niezależnie od tego z jakich skrzyżowań się narodził.  Gwizdy, wyśpiewywanie fraz, smaczne bity, zabawa architekturą rytmu, nowoczesność myślenia strukturą i barwą, w końcu niespożyta inwencja melodyczna a także różnorodność nastrojów sprawiają, że jest to muzyka zaawansowana i bogata pod względem warsztatu, a jednocześnie po ludzku piękna, energetyczna i przenosząca wyobraźnię słuchacza w fantastyczne przestrzenie.


  • Wykonawca Janas Paweł
  • Data premiery 2018-10-01
  • Nośnik CD
Więcej

Michel Richard de Lalande (1657-1726) był wiodącym francuskim kompozytorem muzyki sakralnej epoki Baroku – rówieśnikiem Jean’a-Baptiste’a Lully oraz Françoisa Couperina - a także cenionym organistą. Dla jego stylu charakterystyczne było stosowanie ekspresyjnej harmonii i mistrzostwo w operowaniu kontrapunktem. Szczególną popularność przyniosły mu sinfonie, które tworzył specjalnie dla Ludwika XIV (tzw. Simphonies pour les Soupers du Roy), choć pisał także motety i balety i in. Od roku 1683 aż do śmierci był dyrektorem orkiestry Kaplicy Królewskiej (tzw. chapelle royale). Kilka stuleci później jego muzyka zafascynowała urodzonego w 1946 roku brytyjskiego dyrygenta, doktora muzykologii (wykładowca Uniwersytetu w Oksfordzie i dyrygent tamtejszego chóru "New College") i zarazem zafascynowanego kulturą francuską organistę Edwarda Higginbottoma oraz francuskiego dyrygenta, pasjonata muzyki dawnej Olivier Shneebeli, prezentujemy efekty ich inspirującej współpracy w niniejszym albumie.


  • Wykonawca Higginbottom Edward , Schneebeli Olivier , Grands Motets
  • Data premiery 2018-01-26
  • Nośnik CD
Więcej