» » zespołu » Strona 115

Czwarty album grupy założonej przed 18. laty przez Kim Deal z Pixies i Tanyę Donnelly z Throwing Muses, którą wkrótce zastąpiła siostra-bliźniaczka Kim - Kelley. Zważywszy częstotliwość, z jaką ukazują się albumy The Breeders, to następnego krążka zespołu Kim i Kelley Deal należy się spodziewać jakoś tak około 2015 roku. Na usprawiedliwienie tego, że między poprzednią płytą, "Title TK", a tą minęło ponad sześć lat można zapisać fakt, iż dwa lata upłynęły Kim Deal na koncertowaniu z reaktywowanymi Pixies. Co tym razem stanie na przeszkodzie, zobaczymy. W każdym razie na pewno mamy trochę czasu, aby nacieszyć się do syta "Mountain Battles", a nacieszyć się doprawdy jest czym. Choć w składzie The Breeders od dawna nie ma już Donnelly i jeszcze jednej współzałożycielki zespołu - Josephine Wiggs (wtedy - z grupy Perfect Disaster), siostry-bliźniaczki wyśmienicie kontynuują oryginalną koncepcję punk-popu, tyle że w sposób już nie tak radykalnie eksperymentalny, jak za czasów "Last Splash" z 2003 roku. "Mountain Battles" to przede wszystkim bardzo różnorodny zbiór piosenek, z doskonałym wyczuciem - jak zawsze - zarejestrowanych przez legendarnego Steve'a Albiniego. Są tu i znakomicie zagrane i zaśpiewane utwory czysto rockowe ("Overglazed", "German Studies", "No Way"), jak i przesycone melancholią ballady, wśród których szczególnie wyróżnia się "Night Of Joy". Jest tu - jeśli chodzi o cudze utwory - i leniwie potraktowany kawałek taneczny "Regalame Esta Noche", balansujący na granicy dancingowego kiczu, i mocno zakręcona interpretacja utworu "It's The Love" zaprzyjaźnionego zespołu The Tasties z rodzinnego miasta pań Deal, czyli Dayton w stanie Ohio. Ci ze słuchaczy, którzy w pamięci zachowali najlepsze momenty ze starszych albumów "Pod" i "Last Splash" i wyśmienitej EP-ki "Safari" na pewno nie poczują się zawiedzeni. Na "Mountain Battles", mimo upływu lat, jest wciąż ta sama przewrotność, psotność i nieprzewidywalność, jak za dawnych lat. No i ta sama, natychmiast wyczuwalna spontaniczność i emanująca z nagrań radość grania rocka.


  • Wykonawca The Breeders
  • Data premiery 2008-04-21
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Bez wątpienia Marek Jackowski był jednym z najwybitniejszych kompozytorów rockowych w Polsce. Ten urodzony 11 grudnia w Starym Olsztynie artysta skomponował ponad sto piosenek, z których więcej niż połowa stała się przebojami.Zanim w 1975 roku założył zespól Maanam przeszedł długą i interesującą karierę muzyczną. W latach 1965-67 Marek grał w amatorskim zespole Impulsy. Potem w 1968-69 w legendarnej undergroundowej formacji Vox Gentis. Vox Gentis, po którym niestety nie zostały żadne nagrania, wsławił się serią koncertów w krakowskiej "Piwnicy pod Baranami". Następnie była współpraca z zespołem Marka Grechuty "Anawa" (1969-72). Na płycie "Korowód" Anawy słyszymy słynną nastrojoną wedle własnego stroju akustyczną gitarę Marka. Ta gitara stała się podporą słynnego zespołu Ossian (1971-75). Marek Jackowski, Tomasz Hołuj i Jacek Ostaszewski (pierwszy skład zespołu Ossian) odbyli wiele tourne i nagrali kilka p łyt. Byli sztandarową grupą polskiego ruchu hippies.Po rozstaniu się z Ossianem Marek pracował jako dziennikarz w Jazz Forum. Potem zaś założył zespól Maanam, którego dwudziestopięcioletnia kariera trwa do dzisiaj. W międzyczasie Marek nagrał dwie własne autorskie płyty: "No 1" (1994) i "Fale Dunaju" (1995). Zanim to się stało w roku 1979 Marek wraz z muzykami nieistniejącego zespołu Dżamble nagrał swój największy przebój, piosenkę Oprócz błękitnego nieba ". "Oprócz" do dziś plasuje się w pierwszej dziesiątce największych polskich przebojów ostatniego ćwierćwiecza. W 2002 Marek nagrał jeszcze raz, tym razem instrumentalną wersję tej piosnki. Zaaranżował ją Kubańczyk Rei Ceballo, a Marek zagwizdał refren. Dokładnie jak w roku 1979.


  • Wykonawca Jackowski Marek
  • Data premiery 2002-10-19
  • Nośnik CD
Więcej

Dwunaste wydawnictwo zespołu Destroyer zatytułowane "ken" trafia na półki sklepowe nakładem wytwórni Dead Oceans/Merge Records. Album został wyprodukowany przez Josha Wellsa z Black Mountain, który jest również perkusistą zespołu od 2012 roku. Materiał zarejestrowano w The Balloon Factory. "W zeszłym roku odkryłem, że oryginalny tytuł "The Wild Ones" (najlepszej ballady anglojęzycznej ostatniego stulecia) to "Ken". Dostałem olśnienia, ta wiadomość mnie poraziła. Chcąc podtrzymać to uczucie jak najdłużej postanowiłem wykorzystać oryginalny tytuł utworu do własnych celów. Nie myślałem o grupie Suede kiedy pisałem nowe kompozycje. Wspominałem raczej ostatnie lata panowania Thatcher. W tamtym czasie muzyka była dla mnie jak choroba. Uważam, że "The Wild Ones" odnosi się właśnie do takiego stanu, dlatego być może Suede nie został zrozumiany w Ameryce" - mówi Dan Bejar. Tracklista: 1. Sky’s Grey 2. In the Morning 3. Tinseltown Swimming in Blood 4. Cover From the Sun 5. Saw You at the Hospital 6. A Light Travels Down the Catwalk 7. Rome 8. Sometimes In the World 9. Ivory Coast 10. Stay Lost 11. La Regle du Jeu


  • Wykonawca Destroyer
  • Data premiery 2017-10-20
  • Nośnik Płyta Analogowa
Więcej

Reedycja albumu legendarnego zespołu Sami Swoi "The Locust" ("Szarańcza"). Płyta została nagrana na żywo w lipcu 1980 roku, kiedy zespół Sami Swoi był u szczytu popularności, a wydana rok później w serii Polish Jazz pod numerem 67. Album "The Locust", który po raz pierwszy ukazuje się w wersji kompaktowej, jest bardzo ważnym dokumentem w historii naszej sceny jazzowej. Zespół zawdzięczał sukces nie tylko kompetencjom i umiejętnościom muzyków, ale także własnym aranżacjom i oryginalnemu, rozpoznawalnemu brzmieniu. Ówczesny styl zespołu był wypadkową preferencji stylistycznych poszczególnych muzyków. Podstawą był mainstream z ery big bandów i stąd robiono wycieczki zarówno w stronę tradycji, jak i współczesności, zaś wyróżnikiem tożsamości było brzmienie bigbandowe, unikalny "Sami Swoi sound". Oto wypowiedź Willisa Conovera po koncercie formacji w klubie Akwarium (Jazz Jamboree 1981): "Byłem zachwycony grą Samych Swoich: trzy saksofony, dwie trąbki, puzon i sekcja rytmiczna zabrzmiały jak pełny big band, jak orkiestra Woody’ego Hermana czy Counta Basie’ego. A przy tym ich granie było pełne swingu, twórczej improwizacji i muzykalności… Nie spodziewałem się usłyszeć tak wiele muzyki, żeby taki mały zespół osiągnął tak wspaniałe bigbandowe brzmienie". Album został wydany przez Polskie Nagrania w ekskluzywnej reedycji kultowej serii Polish Jazz, znanej fanom polskiej muzyki jazzowej od lat 60. Płyta dostępna jest na CD i LP.


  • Wykonawca Sami Swoi
  • Data premiery 2018-04-27
  • Nośnik CD
Więcej

„Bez słów” to nowy album zespołu Łzy. Zawiera 13 premierowych piosenek, wśród których znajdują się nastrojowe ballady i mocne rockowe kompozycje, zaśpiewane przez nową wokalistkę Sarę Chmiel.Nowy album ukaże się również jako wydawnictwo dwupłytowe. Na drugim krążku znajdzie się jedenaście największych hitów zespołu, zaśpiewanych przez najbardziej utalentowane dziewczyny, które pojawiły się na castingu na wokalistkę Łez.Spis utworów:1. 7 stóp pod ziemią2. Tak nie będzie zawsze3. Twoje serce, skraść chcę4. Piosenka z aniołami5. Czekam tyle dni, czekam6. Bo każdej nocy7. Moje szczęście, z tobą8. Zatańcz ze mną, proszę9. Ty na zawsze10. Jeśli jeszcze wierzysz w miłość11. Czy jeszcze kochasz mnie?12. W tym znaku zapytania13. Jedna myśl


  • Wykonawca Łzy
  • Data premiery 2011-05-13
  • Nośnik CD
Więcej