» Materiały dla Kwiecień 2020 rok » Strona 297

Normą stało się, że z okazji każdych nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia, hollywoodzcy filmowcy tworzą filmy o tematyce związanej z tymi niezwykłymi dniami.
Z roku na rok poznajemy coraz to bardziej niezwykłe przygody Świętego Mikołaja, historie romantyczne czy komedie, których tłem jest zielone drzewko, rodzinne spotkanie czy śnieżny biały puch. W większości przypadków jest to kino skierowane do najszerszego grona publiczności czyli wszystkich. Produkcje opieczętowane mianem familijnych, są lekkie, łatwe i przyjemne, nie zmuszają widzów do znacznego wysiłku intelektualnego, co przyciąga rzesze zwolenników.
Któż mógłby wyobrazić sobie Gwiazdkę bez sympatycznego, poczciwego staruszka w czerwonym kubraczku, obdarowującego wszystkie grzeczne dzieci wymarzonymi prezentami. Zarówno mali jak i duzi z niecierpliwością czekają na ten wyjątkowy moment. W historiach o Świętym Mikołaju najczęściej skupiano się na jego osobie, otaczającej go świcie elfów i fabryce wytwarzającej podarki. Rzadko wspominano o rodzinie, którą zazwyczaj ograniczono do Pani Mikołajowej. W nowej komedii familijnej, reżysera takich filmów jak „Polowanie na druhny” czy „Rycerze z Szanghaju” poznajemy zabawną opowieść o starszym bracie mieszkańca Bieguna Północnego. David Dobkin wraz z scenarzystą Danem Fogelmanem stworzyli pełen humoru i jednocześnie nauki film, który zachęca swoją prostotą treści. Na domiar tego zaangażowanie takich aktorów jak: Kevin Spacey, Rachel Weisz, Vince Vaughn czy rapera Ludacrisa musiało przyczynić się do powodzenia tej produkcji.
„Fred Claus – Brat Świętego Mikołaja” rozpoczyna się wspomnieniem, obrazującym lata dzieciństwa w rodzinie Clausów. Jesteśmy świadkami narodzin przyszłego Świętego Mikołaja, który od najmłodszych lat przejawiał wolę samarytanina. Jego starszy brat Fred (Vaughn ) obiecał mu, że będzie jego najlepszym starszym bratem na całym świecie. Jednak jak to bywa w większości przypadków łatwiej jest dać słowo, aniżeli go dotrzymać, co w ostatecznym rozrachunku doprowadza do rodzinnych niesnasek. Kiedy rodzeństwo dorosło ich drogi rozeszły, przez co wzajemny kontakt ograniczył się prawie do zera. Po krótkim odtworzeniu faktów, akcja filmu powraca do współczesnej rzeczywistości, w której Fred jest komornikiem, paradoksalnie nienawidzącym świąt i wszelkich rzeczy z nimi związanych. Planuje rozkręcić własny biznes, zakładając biuro bukmacherskie, jednak na jego rozruch potrzebuje znaczne sumy pieniędzy. Z prośbą o pożyczkę zgłasza się do młodszego brata Świętego Mikołaja, który udzieli kredyty pod jednym zasadniczym warunkiem. Fred ma przyjechać na Biegun Północny i przez parę dni popracować w fabryce zabawek. Jego zadaniem jest weryfikacja dzieci pod względem grzeczności, co później warunkuje otrzymanie prezentu. W między czasie do wioski przyjeżdża Clyde, kontroler wydajności, który ma nie zbyt czyste intencje.
Wytwórnia Warner Bros. słynie z kina familijnego na wysokim poziomie. Filmy w ich wykonaniu charakteryzują się przejrzystością fabuły, stonowanym humorem i przesłaniem ukrytym w treści. Najlepszym tego przykładem jest opisywany przeze mnie film. Historia w nim opowiedziana udawania, że rodzina jest fundamentalną częścią życia każdego człowieka. Nie kochajmy jej członków za to kim są, tylko jacy są. Nie odwracajmy się od nich plecami, kiedy potrzebują naszej pomocy. Bądźmy zawsze w pogotowiu, aby w każdej sytuacji wspierać się nawzajem. Czy jesteś spokrewniony z prezydentem, aktorem czy nawet Świętym Mikołajem, w życiu ważne jest ramię, na którym możesz się wesprzeć w trudnych chwilach, bo w przeciwnym razie świat zrobi z ciebie przystawkę na drugie śniadanie.

Więcej


Nie jestem pewna czy jestem po prostu za stara na takie filmy, czy jednak był to kicz, ale niestety nie mogę pozytywnie wypowiedzieć się na temat tej produkcji. Zastanówmy się czy robimy bajkę dla dzieci czy film dla starszych ludzi. Bo takie przemieszanie z jakim mieliśmy do czynienia w “Zaczarowanej” jest nie do przyjęcia. Niestety ta “Animacja, Familijny, Fantasy, Musical, Przygodowy, Romans” (sic!) denerwował mnie już po dziesięciu minutach. Za dużo ‘zerżniętych’ z innych dobrych motywów. Znów oklepany Nowy York, nie wspominając już o magicznym przeniesieniu do innego świata, a wychodzenie z kanałów? oh, please!
Poznajemy Giselle, bajeczną postać z Andolezji, która uważa, że najważniejszy w życiu jest prawdziwy pocałunek, który należy złożyć na ustach prawdziwej miłości… I oczywiście magiczny książę pojawia się, od razu oświadcza, zwierzęta pomagają pannie młodej uszyć suknię… Jest nawet zła macocha czarownica. Wszystko to, co powinno znaleźć się w bajce. I do tego momentu jest to idealna produkcja dla dzieci. Jednak podczas przeniesienia akcji do realnego świata, cały zamysł się psuje. Jeśli film miał być przeznaczony dla dzieci, to nie zrozumieją go w dalszej części, jeśli dla dorosłych, to będą się irytować jego naiwnością.
Nie było realnie, romantycznie. Nawet nie było śmiesznie. Czego więc dalej szukać?
Oczywisty od początku filmu był fakt, że wszystko zakończy się happy endem. Ale czy ja wiem czy był on taki szczęśliwy dla dorosłych odbiorców? Zwłaszcza kobiet? Pointą filmu generalnie jest fakt, że faceci potrzebują infantylnych księżniczek, ‘przynieś, wynieś, pozamiataj’, a, i do pomocy będzie miała jedynie ptaszki i szczurki.
Każda z nas marzy o ‘prawdzimym księciu z bajki’, jednak pewnego dnia wyrastamy z dziecięcych wyobrażeń o świecie. Smutne, ale prawdziwe, po co wmawiać naiwnym jeszcze szesnastolaktom, że zawsze będzie dobrze?
Na szczęście nie obejdzie się bez pozytywów. A właściwie jednego. Mowa tu o genialnej grze aktorskiej Patricka Dempsey’a, znanego przez większość z serialu ‘Chirurdzy’. Gra realistę, który nie wierzy w bajki, a z biegiem filmu zauważamy jego wewnętrzną przemianę.
Bajki zawsze mają morał. Tutaj ciężko się go dopatrzeć. Chociaż może jest? Przecież Giselle nie zostaje ‘na zawsze’ z pierwszym mężczyzną. Może pokazuje, że nie zawsze ten, który wydaje się nam być ‘tym jedynym’ tak naprawdę nim jest? Jeśli o to chodziło, to przykre…. Udowadnia to tylko jak świat jest okrutny.
Muszę przyznać, że Disney wydał wiele lepszych ‘bajek’. To była zwykła komercyjna maszynka do napędzania pieniędzy.

Więcej

Koncert promujący trzecią płytę Gotan Project "Tango 3.0" zarejestrowany w Casino De Paris.


  • Wykonawca Gotan Project
  • Data premiery 2011-11-14
  • Nośnik DVD+Blu-ray Disc
Więcej

Tracklista:1. Pieces (I) for lute in G minor  11:182. Pavane d'Angleterre, for lute 5:263. First Set of Lessons, for lute 9:514. Czagona, for lute 5:325. Pieces for lute in D minor: Allemande 3:396. The Widow, for lute 1:407. Serabrand, for lute 0:448. Old Gautiers Nightinghall, for lute 5:159. Pieces for lute in C major 17:3810. Pieces (II) for lute in G minor 8:2311. Frčre Frappart, for lute 2:48


  • Wykonawca Bailes Anthony
  • Data premiery 2007-11-11
  • Nośnik CD
Więcej

Nastał świt czarnego słońca! Po czterech latach od wydania „Szkoły wyrzutków” (2012) i dwóch bardzo dobrze przyjętych solowych albumach „Brain Dead Familia” (2015) oraz „Mam się świetnie” (2016), dwójka poznańskich raperów Słoń i Shellerini przerywa milczenie i zapowiada premierowy materiał od wyższej szkoły robienia hałasu!Tym razem wszyscy absolwenci WSHR otrzymają od poznańskich mc’s coś wyjątkowego i oryginalnego. Projekt „Czarne słońce” to trylogia złożona z trzech ep. Pierwsza z nich ujrzy światło dzienne w grudniu 2016. „Świt EP” to sześć premierowych utworów, dwa gościnne występy oraz czterech producentów. Wsrh powraca w bezkompromisowym i charakterystycznym dla siebie stylu.


  • Wykonawca WSRH
  • Data premiery 2016-12-09
  • Nośnik CD
Więcej

Nie było szumu dookoła tego filmu. 2006 rok minął bez nawet najmniejszego echa dookoła Tańca namiętności. Ja też nie miałem bliższych informacji do momentu, gdy dostałem płytke DVD z filmem. Odpaliłem na nośniku i siedzę jak wryty. AAAAAaaaaa muzyka jest porpostu wirtuozeryjna. Młody chłopak mieszkający u zastępczej rodziny któremu brakuje rozrywek więc zaczyna się bawić w kradzieże samochodów z kumplami. Po drugiej stronie mamy bogatą dziewczyne, która walczy o kontrakt z wytwórnią taneczną. Wszytsko by było w porządku, gdyby ich drogi się nie skrzyżowały. Co ich łączy? Miłość do tańca, co ich różni? Przepaść materialna. Jednak dwoje ludzi nie chcą by ich porównywano. Film pokazuje wiele problemów młodzieży. Jak pokonać stereotypy o różnicach, jak udowodnić drugiej osobie że jest dla niej całym światem. Ile już takich filmów oglądaliśmy. Pełno jest takich filmów. Co jednak wyróżnia film o którym piszę ? Wyróżnia wiele aspektów. Piękno pokazane w tym filmie przewyższa wszytsko. Finezja, perfekcja, spontaniczność i ta miłość do tanca. Coś wspaniałego. Dobór ról jest perfekcyjny. On dobrze zbudowany tańczący jak mało kto. Ona piekna, kobieca i otwarta na świat. Bardzo dobrze zagrali też dwaj czarno skórzy przyjaciele Tylora, bo tak ma na imię główny bohater. Chudy stracił życie a jego brat lamentował bardzo długo. Świetnie odegrana rola. Jeszcze raz wrócę do muzyki, poniewaz w tej można się zakochać. Tak dobrze dobraną muzyką spotkałem tylko w requiem dla sanu. Loopy które ruszają człowieka przed telewizorem czy ekranem. Od samego początku do końca siedzimy jak wryc, a o to chyba chodzi. Film polecam jak najbardzie i z utęsknieniem czekałem na druga część, która u mnie w kinie grana jest od wczoraj. W weekend wybiorę się do kina to też wam zrelacjonuję wrażenia.
Więcej
W Rytmie hip hopu to już klasyka. To jeden z pierwszych filmów łączący element komedii romantycznej i tańca. Jednak patrząc z perspektywy czasu - najlepszy, bo pierwszy. Dopiero później pojawiły się kolejne produkcje… Honey, W rytmie hip hopu 2, step up i wreszcie step up 2. Można by tak wiele wymieniać. Ale pewne jest, że tego typu filmy, bardziej niż na przykład Dirty Dancing, trafią do młodych ludzi, a przekazują tę samą prawdę, uczącą, że taniec jest pięknym hobby i może być całym życiem dla każdego.
Jest rok 2001, jest to więc pewnego rodzaju nowość na rynku filmowym.
Siedemnastoletnia Sara, której życiową pasją jest balet, a życiowym celem - dostanie się do szkoły Julliard, po śmierci matki przeprowadza się z spokojnego miasta w Illinois do Chicago do swojego ojca z którym nie miała najlepszego kontaktu.
Nowe mieszkanie, nowa rodzina, nowa szkoła… Wszystko jest zupełnie inne, a trzeba się zaaklimatyzować. Zawsze jest cieżko. Zdecydowana większość uczniów to Afroamerykanie. Sarze szybko udaje się poznać nowych ludzi. Poznaje grupkę ludzi pasjonujących się tańcem - hip hopem. Zaprzyjaźnia się z Chenille i jej bratem Derekiem. Ten uczy ją podstaw tańca, spędzają ze sobą coraz więcej czasu … i zakochują się. Oczywiście na drodze do ich szczęścia stoi wiele ludzi. Derek pomaga dziewczynie zrealizować jej marzenia, jest jej bratnią duszą.
Fabuła tego filmu jest dość typowa. Znów, jak w przypadku step up, należy zauważyć, że są w nim elementy ważniejsze od fabuły, mianowicie taniec i muzyka, które tutaj, biorąc pod uwagę fakt, że film powstał 7 lat temu, są rewelacyjne.
Historia opowiedziana w “W rytmie Hip-Hopu” jest zatem banalna, oklepana, wtórna, ale trzeba przyznać, że ogląda się ją całkiem sympatycznie, choć z lekkim przymrużeniem oka i z pewnym dystansem.
Rażące mogą być tylko drobne dialogi, z których wynika, że rasa czarnych jest z góry przegrana i żyjąc w getcie nie pozostaje nim nic innego jak tylko walczyć o swoje przetrwanie. Przez właśnie ten pryzmat można odnieść wrażenie, że film to kolejna książka o kopciuszku, gdzie wszystko dobrze się skończy, a zło zawsze przegrywa.
Podsumowując, film warto obejrzeć, jednak wtedy, kiedy ma się ochotę na coś łatwego i nie wymagającego wielkiego wysiłku intelektualnego.
Więcej
Czekałem dwa miesiące na ten film. Czekałem i nie mogłem się doczekać. Jako, że sam od pewnego czasu bawię sie w taniec ulicy doznawałem już wstrząsów w tym całym oczekiwaniu. Kontynuacja komercyjnej ekranizacji STEP UP Taniec zmysłów zniszczyła mnie zewnętrznie i wewnętrznie. Już na samym poczatku nie miałem wątpliwości co do genialności muzyki w filmie. Taniec uliczny bo to takiego rodzaju tańca dotyczy film cechuje się żywiołowością i prawdziwością. Można było to dostrzec w każdym elemencie pokazanym w filmie. Znowu znajdujemy się w szkole w której miała miejsce pierwsza część filmu i znowu odnajdujemy dwójkę ludzi których łączy taniec. Reżyser nie zaskoczył nas czymś nowym w tym elemencie. Aktorzy jak w pierwszej części dobrani genialnie. Świetnie zbudowanie, genialni tancerze, no i oczywiście piekni (w tej tancerce to można się zakochać.) Wrócę do tego co pisałem wcześniej, czyli do muzyki. Każdy kto miał styczność kiedykolwiek z tańcem ulicy zna większość tych kawałków. Linie melodyczne dopasowane mistrzowsko do choreografi. Tutaj nalezy zwrócić uwagę na ten element. Choreograf zrobił wspaniałą pracę nad ułożeiem tych figur. Przez cały film dzieje się może mało ciekawostek, za to sceny w których tancerze pokazują swoje umiejętności rekompensują w pełni wszystkie zaległości. W pierwszej części spotykaliśmy się z przeciwnościami losu i życia, natomiast druga część ma podobne podejście, z małą różnicą. W The streets chodzi o pokazanie w jaki sposób powinno się tańczyć. Nie ma różnicy jakimi środkami się kierujemy i skąd jesteśmy. Ważne, że chcemy cos pokazać i przekazać innym. Film ma przesłanie co jest ważnym aspektem. No i muszę napisać o scenie finałowej. Jeżeli jesteście fanatykami tańca to uważajcie na “nagłe orgazmy”. Scena finałowa jest ukoronowaniem starań ludzi tańczących w tym filmie. I teraz pytanie czy ja polecam film. JA ROZKAZUJE ! MARSZ DO KINA !
Więcej

Tracklista: CD 1 1. To Be Free (Radio Mix) 2. Katharsis (Original Mix) 3. Make Me Better (Club Edit) 4. Feel Good (Feat. Prince Alonzo) [The BT Project Radio Edit] 5. Milla (Original Mix) 6. Sirimiri (Original Mix) 7. This Time (Feat. Elsa) [Original Mix] 8. Butterfly (Danielle Diaz Remix) 9. Pandora (Olivier Giacomotto Remix) 10. Stand Up (Original Mix) 11. The Freak 12. Words (Original Mix) 13. So Get Up (Original Mix) 14. Mischief (Pascal Feos Remix) 15. I Need You (David Puentez & MTS Remix) 16. This Is 17. Elephant 2k18 (Brockman & Basti M Update Mix) 18. Nothing To Fear (Original Mix) 19. Craving (Original) 20. Paranoic (Original Mix) 21. Believe (Feat. Shawnee Taylor & MTS) [Basti M X Bolinger Ibiza Rework] 22. Don't Let Go (Club Edit) 23. Gravity (Blaikz Remix Edit) 24. Real Life (Radio Mix) 25. Shout (Feat. Martin Sola) [Original Mix] 26. G-Funk (Original Mix) 27. Don't Let Go (Feat. King & White) [Extended Mix] 28. Voices (Moonwalk Remix) 29. Give Up (Radio Mix) 30. I Am That Light 31. Turn It Out (Original Mix) 32. Always With You (DJ Tonka Radio Mix) 33. Fell In Love Boy (Original Mix) 34. You (Radio Edit) 35. Atlanta (Original Mix) 36. The Wasp (Original Mix) 37. Find The Light (Radio Edit) 38. Sweet Memories (Feat. Raye Cole) 39. Belief (Misha Klein & No Hopes Remix Edit) 40. Give Me Love (Feat. Sahbi) [Radio Mix] 41. One Direction (Benny Royal Remix) 42. Take Me Away (Feat. Simon Jackman) [Wolf Krew Darker Dub] 43. Sunny (Danielle Diaz Remix) 44. Moon (Metrush Remix) 45. Love Savior (Feat. Lirina) 46. Gimme Your Love (Nanananana) [Jerry Ropero Remix] 47. Chain Reaction (Feat. Luca Fuligni) 48. Needy (Feat. Mankind) [Radio Mix] 49. Slow Motion (Original) 50. Lost You (Radio Edit) CD 2 1. Winter Ocean (LIZOT Radio Edit) 2. Dive With Me (Original) 3. Cammac 2.0 (Radio Edit) 4. Wanna Be Close (Stefane Remix Edit) 5. Many Nights (Radio Edit) 6. There In The Sunlight 7. Head Down (Feat. Shannon Labrie) [Radio Edit] 8. Feel The Night (Feat. E.M.C.K.) [Original Radio Edit] 9. Shine On Me (Misha Klein & No Hopes Remix Edit) 10. Be As One (Feat. Roay Davis Jr.) [Original Mix] 11. Electric Love (Jay Frog Remix Edit) 12. Seabirds (Original Mix) 13. Bring The Funk (Radio Edit) 14. The Rhythm Of The Beat (Original Mix) 15. Hiraeth (Radio Edit) 16. Don't Look Back (Ben Delay Remix) 17. You Got Me Thinking (Radio Edit) 18. Way Back (Original Mix) 19. One Of Them Nights (Feat. Roya) [BLR Remix] 20. Such A Tool (Original Mix) 21. Good Vibes (Feat. Camden Cox) [Radio Edit] 22. We Loved Each Other (Feat. Jenny Jones) [Tommy MC Radio Edit] 23. Retroperceptions (Peter Dundov Remix) 24. In A Cloud Of Dust (Original Mix) 25. Back From The Stars (Feat. Nia Martin) [Cassimm Remix Edit] 26. Beachhouse (Original Mix) 27. Love Together (Radio Edit) 28. Feelin (Feat. Marta Venrey) [Original Mix] 29. Been A Long Time (Feat. Terri B!) [Earth N Days Remix Edit] 30. Sing For You (Radio Edit) 31. Illusion (Garry Ocean Remix) 32. Champions (Feat. Charlie Sputnik) [Matty Menck Remix] 33. Morocco Bazaar (Original Mix) 34. No One (Superdope Edit) 35. To The Groove (Radio Edit) 36. Gravity Push (Original Mix) 37. Seduction (Original Edit) 38. So In Love (Feat. Andru Donalds) [Laanga Remix Edit] 39. Jammer (Radio Edit) 40. Fundamentals (Original Mix) 41. Do What I Do (Feat. Sydney Youngblood) [Blackbonez Remix] 42. No Takers (Original) 43. Kazakur (Original Mix) 44. No Fakers (Original) 45. Cities 46. Best Days (Tropical Edit) 47. Hot (Extended Mix) 48. Everything (Radio Mix) 49. Alright (Radio Edit) 50. Bassline Junk (Original)


  • Wykonawca Various Artists
  • Data premiery 2018-11-02
  • Nośnik CD
Więcej
Szczery, prawdziwy świat, bez fałszu, zakłamania i przekolorowania. Wzruszające opowiadanie o tym, że marzenia się spełniają. Ukazanie możliwości obcowania ze sztuką. I tutaj dwoje ludzi… spotykają się przypadkowo. Czy na pewno? Tak się składa, że oboje kochają to samo… Muzykę… Każdy ma jednak zupełnie inne doświadczenia życiowe. I trudno tutaj powiedzieć, że jest to romans, bo nietuzinkowo, w tym filmie, głównym wątkiem nie jest rodzące się uczucie… ludzi, którym świat rzuca pod nogi kłody… a ukazanie tego, że można być razem w innej rzeczywistości. W innym świecie, w którym można odnaleźć szczęście poprzez wkładanie serca w bezinteresownego odbiorcę - muzykę.
Bohaterowie zakochują się w sobie, lecz przeszłość czy bagaż doświadczeń, jak również okoliczności- Dziewczyna jest Czeszką mieszkającą z matką, której nie może zostawić samej, stanowią przeszkodę w urzeczywistnieniu rodzącego się uczucia. Co pozostaje? Muzyka, przestrzeń wolności, gdzie można wyrazić wszystko – bez strachu, ryzyka, w subtelny i delikatny, a przecież jakże czytelny sposób.
Niewiele brakowało, by zabrać magię temu filmowi. Jak wiele przecież jest opowiadań o muzyce. Właściwie jest to jeden z najbardziej popularnych tematów w filmach. Oczywiście ten fakt nie dziwi. Jest również bardzo wdzięcznym tematem - wystarczy wziąć kilka postaci, otoczyć je atrakcyjnymi dźwiękami, a obraz praktycznie sam się nakręci.
Jednak tu było inaczej. Nie typowo, tendencyjnie, a oryginalnie i ciepło. Ta właśnie życiowa wiarygodność sprawia, że Once ogląda się z zachwytem do samego końca. Z jednej strony jest w nim prawdziwy czar i uczucie, z drugiej jednak jest tak realny, że widz bez trudu może pomyśleć, że i jemu może przydarzyć się podobna historia. Że tak może być naprawdę, udowadnia najlepiej sama biografia aktorów, odtwórców ról głównych. W roli gitarzysty zarabiającego na ulicy wystąpił Glen Hansard, który jeszcze parę lat temu grał na ulicach Dublina naprawdę, a nie na potrzeby filmu (A dziwi pusta filmografia aktora, gdyż spisał się świetnie). Teraz, wraz z Markétą Irglovą, cieszy się sławą zdobywcy Oscara za muzykę (za piosenkę Falling Slowly).
Once jest to jeden z niewielu filmów, w którym nie wszystko musi być potwierdzone słowami, aby mówić wiele, nadając każdemu gestowi, słowu, spojrzeniu, czy dźwiękowi piosenki bezcenną wartość. Doskonale rozumiemy motywacje jakimi kierują się bohaterowie. Kiedy Glen namawia dziewczynę, by przeniosła się z nim do Londynu, a ona odpowiada lekko sarkastycznym pytaniem: Mogę wziąć moją mamę?, Wszystko jest jasne. Jest jeszcze jedna ważna scena, w której to mężczyzna pyta kobietę, czy kocha męża. Odpowiedź brzmi: kocham ciebie, wypowiedziane po czesku, bo dziewczyna nie do końca chce, żeby on wiedział co czuje, a może boi się to wypowiedzieć. Boi się konsekwencji.W w muzyce realizują się razem.
Bardzo polecam.
Więcej